• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Zwątpienie - praca

+3 głosów
188 wizyt
pytanie zadane 2 lipca 2018 w Offtop przez karnowicki Nowicjusz (150 p.)
Chodziłem do technikum informatycznego, w którym niczego mnie nie nauczyli. Ważny był tylko jeden przedmiot, nauczycielka od niego była okropna, wszystko mi obrzydziła.
Rok temu skończyłem technikum i niedługo po tym znalazłem pracę, pisze strony internetowe. Na początku wszystko fajnie, zrobiłem jakieś tam testowe projekty, i czas już na poważny projekt.
Osoba nadzorująca projekt stwierdziła, że trzeba tu jeszcze trochę poprawić, tutaj dodać 1px tutaj coś. "1px, ja nawet nie widzę różnicy, po prostu nie widzę tego 1px". Takich poprawek jest z milion.
Tydzień po terminie. Zaczynam wątpić, czy się do tego nadaję, czy poradzę sobie dalej, tym bardziej że jestem osobą nieśmiałą i ciężko mi poprosić o pomoc, gdy czegoś nie wiem.
Gdy chodziłem do szkoły, nie mogłem sobie z tym poradzić, głównie przez nauczycielkę o której wspomniałem, codziennie czułem niechęć, obawiałem się, i kombinowałem jak tu się dziś wykręcić od szkoły.
Teraz mam problem, ponieważ podobne obawy, strach czuje ostatni tydzień jadąc do pracy.

Co robić? Powiedzcie jak to u was było na początku w pracy?

3 odpowiedzi

+3 głosów
odpowiedź 2 lipca 2018 przez Else Stary wyjadacz (10,920 p.)
edycja 2 lipca 2018 przez Else
U mnie na początku było odwrotnie. Czułem się królem nie zobowiązanym do niczego. Chodziłem do pracy z poczuciem, że robię co chce i jak mi się przestanie podobać to co najwyżej złoże wypowiedzenie i będę szukał dalej. Oczywiście to był jeden ze sposobów na radzenie sobie z tym, że codziennie robiłem coś nowego i zbyt trudnego, a moim głównym zajęciem było zadręczanie seniorów.:D
Problemy zaczęły się później.
Miałem momenty takie jak ty, kiedy na myśl o tym, że muszę iść do pracy czułem niepokój. Było to spowodowane naciskami ze strony kierowników (teraz wiem, że mieli rację), projektu który odziedziczyłem po innym programiście i kończącej się umowy.

Jadąc do pracy codziennie słuchałem książki Jak przestać się martwić i zacząć żyć - Dale Carnegie. Polecam, bardzo fajna książka.

Chociażby jedno stwierdzenie które mi się w niej spodobało: "Zastanów się co najgorszego może się stać"
+1 głos
odpowiedź 2 lipca 2018 przez sebeks Gaduła (4,860 p.)

Nie wiem, ale wydaje mi się, że musisz przez to przejść. Być może lepszy byłby dla Ciebie back-end, ale do back-endu trzeba znać front-end. Pomyśl sobie o tym, że przynajmniej masz pracę :) Ja z jednej strony chciałbym pracować w programowaniu webowym, ale z drugiej strony nie za bardzo chciałbym robić sklepy internetowe czy landing page dla jogurtów lub firm robiących łożyska. I powoli zastanawiam się, czy nie pracować tam gdzie pracuję (i nie jest to IT niestety) a wolnym czasie być niezależnym twórcą, ale nie free lancerem, lecz rozwijać jakiś własny projekt. Może nawet non-profit.

Strach to strach. Myśl o tym, że się uczysz, nabierasz doświadczenia, pracujesz z prawdziwym i komercyjnym PRODUKTEM a nie mini aplikacjami z kursów, a za rok będziesz już swobodnie sam robił większość z tych rzeczy z czym masz dziś problem. 

 

1
komentarz 2 lipca 2018 przez Comandeer Mentor (465,140 p.)

Być może lepszy byłby dla Ciebie back-end, ale do back-endu trzeba znać front-end.

Nieprawda. Backend i frontend to całkowicie odrębne światy. W dzisiejszych czasach, w których backend coraz częściej sprowadza się do API, wiedza o frontendzie jest całkowicie niepotrzebna backendowcowi. Ba, ścisłe odseparowanie tych dwóch warstw aplikacji prowadzi do tego, że backend nawet nie musi wiedzieć, jak wygląda frontend, a frontend musi wiedzieć jedynie, w jakim formacie dostanie dane. 

komentarz 2 lipca 2018 przez sebeks Gaduła (4,860 p.)

wiedza o frontendzie jest całkowicie niepotrzebna backendowcowi.

Chyba tylko pracownikowi na etacie ;) 

Fajnie jest znać oba światy, ale jedni ludzie mają talent w stronę estetyki a inni w stronę algorytmów. Po prostu ludzie mają różne predyspozycje i trzeba zastanowić się nad samym sobą, by nie męczyć się w jakimś temacie na siłę, lecz zmierzać w tą stronę która nam pasuje bardziej. Fajnie jest znać oba światy, by samemu sobie robić jakieś małe własne projekty, chociaż z punktu widzenia kariery w IT to pewnie specjalizacja ma większy sens.  

0 głosów
odpowiedź 2 lipca 2018 przez profsor500 Użytkownik (580 p.)
to chyba złe miejsce na zwierzanie się :D ja też jestem po technikum świeżo i mało umiem, poszedłem do firmy na 2 mies się pouczyć i w sumie w 90% działam sam, te 10% podpytam ale poza tym, że praktyka zmusza mnie do pracy zbyt wiele więcej mi nie daje.. I mimo, że w szkole wszystko ogarniałem i byłem dość ambitny, to korzystałem często z dziwnych metod i teraz próbuje uczyć się nowych, lepszych itd.. na tym polega praca IT -> trzeba biegać za nowościami, uczyć się na bieżąco, ciągle się uczyć, a i po kilkunastu latach, po kilkudziesiąciu będziesz mało umiał .. praktyka praktyka i z czasem będzie lepeij

Podobne pytania

0 głosów
2 odpowiedzi 181 wizyt
pytanie zadane 3 maja 2016 w JavaScript, jQuery, AJAX przez Sebek Nowicjusz (120 p.)
+4 głosów
1 odpowiedź 272 wizyt
pytanie zadane 29 grudnia 2015 w HTML i CSS przez Tomatosoup Pasjonat (18,730 p.)
+2 głosów
5 odpowiedzi 349 wizyt
pytanie zadane 31 grudnia 2016 w C i C++ przez DamianW Użytkownik (940 p.)
Porady nie od parady
Nie wiesz jak poprawnie zredagować pytanie lub pragniesz poznać którąś z funkcji forum? Odwiedź podstronę Pomoc (FAQ) dostępną w menu pod ikoną apteczki.FAQ

67,127 zapytań

114,074 odpowiedzi

241,783 komentarzy

47,030 pasjonatów

Przeglądających: 200
Pasjonatów: 14 Gości: 186

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Oto dwie polecane książki warte uwagi. Pełną listę znajdziesz tutaj.

...