• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Jaki jest dobry sposób uczenia się z książek?

0 głosów
274 wizyt
pytanie zadane 29 lutego 2016 w C i C++ przez CortezjuszPospolity Obywatel (1,130 p.)
Hej!

Z pytaniem występującym w temacie borykam się już dłuższy czas i nie wiem jaki jest najlepszy sposób na uczenie się z książek. Mam powiedzmy książki: Szkoła programowania Prata i Symfonia Grębosza. Nigdy nie wiem w jaki sposób mam przerabiać te książki, aby jak najwięcej wiedzy pochłonąć. Czy mam czytać od rozdziału do rozdziału, starając się pojąć jak najwięcej materiału i robić wszystkie zadania/ćwiczenia, które są podane na koniec każdego rozdziału, czy mam przepisywać KAŻDY listing lub pseudokod podany w książce, mimo że nawet wiem jak on działa, aby kodzenie 'weszło w krew'? Wiem, że za mnie nikt decyzji nie podejmie i to ode mnie będzie zależało co zrobię, ale Waszym zdaniem, jaki jest najefektywniejszy sposób uczenia się z książek? Proszę pomóżcie :)

Pozdrawiam serdecznie

4 odpowiedzi

+1 głos
odpowiedź 29 lutego 2016 przez radek024 Szeryf (76,480 p.)
Protip: czytaj i omawiaj sobie kod, który widzisz. Nie rozumiesz czegoś - googluj/szukaj w książce. Kod nie działa - pomyśl, jak go tworzyłeś i gdzie może być ewentualny błąd.
0 głosów
odpowiedź 29 lutego 2016 przez Józef Mądrala (5,200 p.)
Uważam, że najlepiej zrobisz, jeżeli taką książkę po prostu przeczytasz (plus wykonasz zawarte w niej zadania). Następnie przystąp do wykonywania własnych projektów, które będą wymagały od Ciebie wykorzystania nowej wiedzy. Oczywiście po pierwszym przeczytaniu nie zapamiętasz bardzo mało z książki (czyli niewiele się z niej nauczysz), ale zapoznasz się z jej strukturą oraz z tym, co oferuje. Dzięki temu możesz sprowadzić podręcznik do roli encyklopedii, która pomaga w rozwiązaniu konkretnych problemów. Obawiam się, że programowania można się nauczyć tylko przez praktykę, a podręczniki i kursy pełnią raczej funkcję przewodnika i miejsca, do którego możemy się udać, gdy natrafimy na trudności.

I tutaj drobna uwaga do mojej rady - najpierw przeczytaj książkę, a później weź się za praktykę. Jeżeli olejesz wiedzę teoretyczną, to być może nie będziesz się rozwijał we właściwym kierunku (np. niewykluczone, iż pojawi się problem wyważania otwartych drzwi). Ponadto znając podręcznik "mniej więcej" będziesz wiedział, kiedy warto do niego zajrzeć, gdy znajdziesz się w kropce.
0 głosów
odpowiedź 1 marca 2016 przez Dzemtenjem Bywalec (2,660 p.)
Dodam jeszcze sposób który działa w moim przypadku. Gdy książka zawiera dużo informacji i nie jestem pewien czy wszystko jest mi właściwie potrzebne, ta metoda sprawdza się bardzo dobrze. Są to (dosyć znane) mapy myśli o których konstrukcji można wiele przeczytać w internecie. U mnie wygląda to tak, że wszystkie tematy omawiane w książce mieszczą się na jednej kartce a3, te które uważam za bardziej istotne warto jest przećwiczyć i poświęcić im więcej miejsca na mapie, a te które są mało istotne (w danej chwili) wpisuję na mapę myśli mniej szczegółowo, często podając stronę z książki, to taki haczyk na "gdzieś o tym kiedyś czytałem...". Dzięki temu mimo, że książka leży na półce, mam prosty dostęp do tego co się w niej znajduje, oraz pogląd na to co tak jakby "odłożyłem na później" (wystarczy oddzielny kolor).

A kiedy książka jest dość mocno skomplikowana, robię zwykłe proste notatki, które później kondensuje na jednej mapie myśli.
0 głosów
odpowiedź 1 marca 2016 przez shadou102 Pasjonat (21,520 p.)
Najlepiej usiąść do książki ogólnie przekartkować cały rozdział czytając tytuły i podtytuły, oglądając ogólnikowo wykresy, ilustracje, przypisy tak aby zaznajomić się z tematyką tego rozdziału. Następnie zacząć czytać rozdział bardziej szczegółowo. Czytać uważnie ale bez przesady nie po 50 razy tylko uważnie starając się rozumieć co tam jest napisane, jeżeli się czegoś nie rozumie to nie czytać ponownie od razu tylko zapamiętać fragment, którego się nie rozumie przejść dalej po jakimś czasie wrócić do problemu, można poszukać informacji na ten temat w innych źródłach, poszerzyć wiedze.
Przykłady zawarte w książce maja służyć lepszemu zrozumieniu lecz zrozumienie uzyskuję się raczej przez praktykę dlatego też warto próbować samemu wykonywać przykłady, a jeżeli to sprawia problemy to należy przepisywać kod, modyfikować, pracować z nim. W żadnym wypadku nie należy tylko czytać kodu lub też kopiować go z płyty dodanej do książki w taki sposób nic się nie nauczymy. Robienie notatek ręcznych, a nie na komputerze pomaga zapamiętać bardziej poznana wiedze, oczywiście nie chodzi o przepisywanie całej książki. Pisząc książkę autor raczej przemyślał jej budowę tak więc zawarte w niej ćwiczenia są ważnym elementem i należy je wykonywać, a nie pomijać. Jak wiadomo programowanie oprócz składni języka to również samodzielne rozwiązywanie problemów, algorytmy dlatego książkę raczej należy traktować jako drogowskaz, przewodnik. Wymyślać  jak najwięcej własnych projektów, ćwiczeń i je realizować, optymalizować.

Podobne pytania

+1 głos
2 odpowiedzi 173 wizyt
pytanie zadane 20 lutego 2017 w C i C++ przez Squidy Bywalec (2,310 p.)
0 głosów
1 odpowiedź 425 wizyt
0 głosów
1 odpowiedź 445 wizyt

88,661 zapytań

137,269 odpowiedzi

306,597 komentarzy

58,863 pasjonatów

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Sklep oferujący ćwiczenia JavaScript, PHP, rozmowy rekrutacyjne dla programistów i inne materiały

Oto dwie polecane książki warte uwagi. Pełną listę znajdziesz tutaj.

...