• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Wybór szkoły średniej

0 głosów
175 wizyt
pytanie zadane 26 kwietnia w Rozwój zawodowy, nauka, praca przez Spike2701 Nowicjusz (120 p.)
Widziałem, że temat ten już się przewinął, ale dotyczył kierunków takich jak technik informatyk. Ja zastanawiam się nad technik programista lub jakiś liceum i studia. Wiem, że można się uczyć samemu. Chcę zostać programistą. Czy ktoś powie coś na ten temat?

2 odpowiedzi

+1 głos
odpowiedź 26 kwietnia przez marcin99b Szeryf (86,300 p.)
edycja 26 kwietnia przez marcin99b

Widziałem, że temat ten już się przewinął, ale dotyczył kierunków takich jak technik informatyk. Ja zastanawiam się nad technik programista lub jakiś liceum i studia

Znam kilka osób które były na techniku programiście i hmm, jest lepiej niż na informatyku w kontekście programowania (w końcu tytuł zobowiązuje), ale nadal jest ten sam schemat typowy dla szkoły, czyli zahaczanie o wiele tematów, ale bez wchodzenia głębiej w żaden.

Każdy z kim rozmawiałem miał wrażenie, że umie tyle ile daje obejrzenie pierwszych kilku odcinków tutoriala na youtube - ale warto zaznaczyć, że nie całego i że cały by nie był wystarczający, żeby móc powiedzieć że sie ogarnia temat.

Jest postęp w dobrą stronę bo na informatyku wielu tych tematów nawet nie było, ale realna różnica "ile to daje" jest dość mała.

Wiem, że można się uczyć samemu

W sumie to nawet trzeba, bo od zawsze wymaganiem był poziom "studia i trochę więcej", czyli albo idziesz na studia i bonusowo uczysz się trochę więcej, czyli spędzasz jakieś 3 i pół roku... albo uczysz się wymaganych tematów samodzielnie, w wolnym czasie, bo cała wymagana wiedza jest łatwo dostępna za darmo w internecie - i ta metoda zazwyczaj zajmuje mniej czasu, bo można zoptymalizować plan nauki pod swoje preferencje, można wybrać źródła lepszej jakości itd. Odkąd pamiętam standardem były tutaj mniej więcej dwa lata, do trzech jeśli ktoś ma mniej czasu. Przez jakiś czas był mit że dałoby się nawet w 6-8 miesięcy, bo czysto teoretycznie, gdyby ktoś zajmował się jedynie nauką w ciągu dnia, po 10 godzin dziennie, to teoretycznie byłoby to możliwe, ale w praktyce to był tylko marketing firm szkoleniowych, wątpię żeby komukolwiek się to realnie udało. Znałem jeden przypadek człowieka który szybko się nauczył, ale to mocno niesprawiedliwy przypadek, bo on na start już dużo umiał, bo miał kilka lat doświadczenia w podobnym zawodzie, na studiach uczył się programowania, a dodatkowo przez 3 miesiące miał wakacje (firma bankrutowała i dali ludziom płatne 3 miesięczne urlopy na pożegnanie).

To w sumie często powoduje historie o "brutalnym rynku juniorów". Mnóstwo razy widziałem sytuacje gdzie ktoś po 8 miesiącach nauki odmawiał dalszej nauki, bo czuł że umie wystarczająco na juniora - i zaczynał masowo wysyłać CV, a po odrzuceniu z strony każdej firmy, zamiast zastanowić się nad dalszą nauką, narzekał oraz kontynuował spamowanie CV. Przed marketingiem o 6-8 miesiącach, mało kto czuł się gotowy po roku, dla większości standardem były, tak jak mówiłem, 2-3 lata. Mówię to bo łatwo jest się zniechęcić widząc ciągłe narzekanie, ale w praktyce, jak się zobaczy kto narzeka, to okazuje się że oni nie spełniają nawet minimalnych wymagań z ofert na które aplikują (czyli po prostu posiadanie minimalnych umiejętności, do mniej więcej samodzielnej pracy przy projekcie w pracy - z założenia junior potrzebuje wsparcia, ale powinien umieć możliwie najwięcej z tego, co jest łatwe do znalezienia za darmo w internecie, akceptowalne braki wiedzy to rzeczy, których ciężko jest się nauczyć samodzielnie i za darmo).

technik programista lub jakiś liceum i studia

Tutaj myśle że realną różnicą jest atmosfera, która wbrew pozorom potrafi być kluczowa. Jeśli rzeczywiście chcesz iść w tym kierunku, rzeczywiście chcesz się uczyć, to prawdopodobnie będziesz to robić niezależnie od otoczenia. Prawdopodobnie czyli nie na pewno, a otoczenie które ma podobne zainteresowania, sprawia że nauka jest prostsza. Jeśli codziennie słyszysz od nauczycieli o komputerach, a co jakiś czas koledzy z klasy wspominają o jakichś ciekawostkach, to prościej jest wieczorem usiąść do grzebania w kodzie, niż żyjąc w otoczeniu, w którym jesteś samotny z tym tematem.

Ta sama zasada co z wszystkimi innymi aktywnościami. Jeśli dużo ludzi w twoim otoczeniu angażuje się w sport, to treningi przychodzą jakoś tak łatwiej, intuicyjnie, a jeśli zmienisz otoczenie na takie które z sportem nie ma za dużo wspólnego, to poziom trudności rośnie, ćwiczenie przestaje być oczywistością a zaczyna być świadomym wyborem (brzmi fajnie, bo ludzie lubią czuć się męczennikami którzy codziennie walczą z przeciwnościami losu... no ale w praktyce to znaczy tylko tyle że trudniej jest się zmotywować).

Warto też pamiętać że ułatwienie to tylko ułatwienie. To będzie skuteczne tylko jeśli chcesz samodzielnie się angażować w naukę, a większość osób nie chce i kończą bez wiedzy, ale za to z zmarnowanym czasem poświęconym na technikum. 

Pamiętaj że w technikum nie dość że jest dodatkowy rok, to jeszcze każdy rok ma większą ilość godzin w tygodniu, więc realnie to jest więcej niż rok.

Ja gdybym cofnął się w czasie to wybrałbym technikum, bo znam swoje mocne i słabe strony. Jestem na tyle zdeterminowany że jestem w stanie się uczyć bez presji otoczenia, ale jednocześnie bez otoczenia, moja systematyczność będzie dość chaotyczna. Z otoczeniem "budującym klimat" prościej mi o regularność. To taki bonus do wyników. Można to zastąpić też społecznościami w internecie, jakieś discordy itp, to też bardzo dobrze działa, ale mam wrażenie że z roku na rok coraz trudniej jest znaleźć aktywne społeczności. Gdybyś chciał to moge zaprosić na mojego discorda, ale on lata świetności ma już za sobą, obecnie większość rozmów to narzekanie ludzi z dawnych lat, na codzienność xd https://discord.gg/TjKtDQsdr8
W sumie, najbardziej rozwojowy był dla mnie rok, w którym z kolegą z discorda, wspólnie rozwijaliśmy projekt.

komentarz 27 kwietnia przez Spike2701 Nowicjusz (120 p.)
Na początku zastanawiałem się czy iść do liceum żeby potem pójść na studia czy siedzieć rok dłużej w technikum, żeby potem może już pracować. Teraz zastanawiam się czy w ogóle opłaca się ten rok dłużej siedzieć. Słyszałem, że w technikum średnio siedzi się dłużej 1/2h dziennie. To sporo czasu, który można by poświęcić na samodzielne uczenie się. Jednak argument o otoczeniu jest przekonujący, chociaż jak będę wiedział więcej od innych to będę się nudził i marnował czas. Na przykład zainteresowałem się javą i umiem +/- jakieś podstawy, a w technikum znowu będę miał wszystko od nowa. Plusem liceum jest też to, że jak się rozmyślę co do branży to mogę iść na jakieś studia i obrać inną ścieżkę rozwoju.
komentarz 28 kwietnia przez marcin99b Szeryf (86,300 p.)

liceum żeby potem pójść na studia

 jak będę wiedział więcej od innych to będę się nudził i marnował czas. Na przykład zainteresowałem się javą i umiem +/- jakieś podstawy

Jak pójdziesz na studia to będzie ten sam efekt, bo studia mają ten sam system nauki, czyli zaglądanie do podstaw wielu tematów, bez wchodzenia głęboko, a to wchodzenie głęboko jest wartościowe, bo jest trudne.

Na studiach ilość tematów będzie trochę większa i zagłębienie sie w te tematy troche większe, ale to już zależy od konkretnego tematu i konkretnej uczelni. Odkąd pamiętam mówiło sie, że studia służą do pokazania jakie są możliwe ścieżki i to robią całkiem dobrze, bo zmuszają do spróbowania rzeczy, których z własnej woli mógłbyś nie spróbować, bo źle ci się kojarzą, a mogą się okazać tym do czego masz największe predyspozycje.

Jak w wieku 19/20 lat będziesz gotowy do startu pracy, a to jest realne bo ten poziom można spokojnie mieć po 3 latach, a ty masz więcej czasu, to studia mogą okazać się zbędne. Sam mam znajomych którzy w ostatnich latach bez większego problemu znajdowali pracę bez studiów. Niektórzy mówią że teraz jest trudno a kiedyś było łatwo, ale jak sie spojrzy na to co uznają za łatwe, co uznają za trudne, jakie mieli oczekiwania, jaka spotkała ich rzeczywistość, to można odnieść wrażenie że 2021 był rzeczywiście łatwy, a pozostałe lata to jeden wielki szum informacyjny, bo każdy inaczej wspomina każdy rok. Ja bym powiedział że najtrudniejszy był 2023 a trafiłem kilka razy na ludzi mówiących że dla nich wtedy było najłatwiej, a najtrudniejszy był 2025. Inni mówili że 2025 już był lepszy bo w 2024 było źle. Inni że w 2024 najlepiej bo 2023 i 2022 to tragedia była. Ja znowu w 2022 dostałem kilka fajnych ofert to wydawał mi sie dobry... i to jest takie gadanie, które jeszcze pompują media clickbaitami o tym że ciągle zaczyna sie nowy kryzys. Przed chwilą mieliśmy kryzys AI, a osobiście nie znam nikogo kto stracił pracę przez AI, po czym teraz mamy kryzys cen AI, bo okazuje sie że jak firmy od AI chcą być dochodowe, to muszą dawać ceny które są za duże i coraz częściej okazuje sie że poza konkretnymi typami zadań, człowiek może zrobić coś taniej, bo AI może i myśli szybko, ale za to co chwile popełnia błędy.

Słyszałem, że w technikum średnio siedzi się dłużej 1/2h dziennie

W technikum masz średnio 35-37 lekcji tygodniowo a w liceum 30-35 tygodniowo, co w sumie dużo nie mówi, bo te liczby różnią się między latami i zależą od konkretnej szkoły. Zazwyczaj liceum ma zbliżoną liczbę godzin między latami, a technikum ma większą liczbę godzin w latach poza klasą maturalną, żeby później w klasie maturalnej dać tyle ile jest standardem w liceum.

Przyjmuje sie że liceum musi w 4 latach zmieścić ok 4200-4400 lekcji a technikum ok 5600-5950 lekcji.

Tylko pamiętaj że to są 45 minutowe lekcje, a między nimi są przerwy, które każda szkoła może mieć troche inne, bo prawo daje im częściową dowolność. Z innego podejścia do przerw da sie uzbierać pół godziny różnicy w ciągu dnia.

Tak samo szkoły mogą mieć różny balans między ilością lekcji w ciągu dnia. U mnie było tak, że w jednym roku mieliśmy dwa dni z 9 lekcjami, ale za to w reszcie tygodnia mieliśmy mało lekcji, żeby się wyrównało. Ludzie jak opowiadają, lubią budować dramatyczną narracje, więc mówili że "w technikum jest 9 godzin".

Pamiętaj też że obciążenie z tych lekcji jest inne.
Jeśli w wolnym czasie uczysz sie tworzyć jakieś zwykłe aplikacje a na lekcji masz zadania z projektowania bazy danych, to te tematy się łączą. Pewnie będziesz czuł że marnujesz czas, bo nauczyciel będzie tłumaczył wszystko powolnie, z tempem dostosowanym do całej klasy... ale to będzie mniej uciążliwe niż nauka całkowicie niepowiązanego tematu.

Czasami od tego o której godzinie zaczynasz mieć czas wolny, ważniejsze jest to, ile masz energii zaczynając ten czas wolny. Myśle że czas odpoczywania od szkoły, można wliczyć do czasu który zajmuje szkoła, a to będzie zależne od tego na jakich nauczycieli trafisz i jak ciekawe będą tematy na lekcjach. Czasami ten sam temat, przedstawiony przez innego nauczyciela, potrafi być dużo bardziej męczący, bo opowiada bardzo nudno.

–1 głos
odpowiedź 28 kwietnia przez niezalogowany

Witamy Pana.
Skoro pyta Pan o Szkołę Średnią chętnie podzielimy się naszym skromnym zdaniem, może niekoniecznie o szkołę - ale i o niej troszkę będzie. Piszemy ten tekst z perspektywy osób, które na spokojnie mogłyby być Pana rodzicami. A więc...

Czy Szkoła czegoś Pana może nauczyć? Nie. Czy może Pan się czegoś nauczyć w szkole? Tak. Umówmy się, że poziom matematyki w dowolnej szkole średniej może się przydać. Szczególnie logika, zbiory i algorytmy - o ile będą. Bycie programistą nie zależy od tego jakie ukończy Pan studia, jaki ma Pan tytuł, i do jakiej Pan chodził szkoły. Bycie programistą to godziny spędzone nad nudnymi linijkami kodu. Często największe błędy w profesjonalnej pracy to braki w klamrach, średnikach, apostrofach albo nazwa zmiennych. Najczęściej nie istnieje jakaś prosta właściwość, albo tablica jest za krótka ( pomimo tego, że w tle pracują ogromne LLM'y ). Znamy mnóstwo programistów, administratorów, devopsów i z wieloma współpracowaliśmy. Niezależnie czy mieli wykształcenie, czy nie mieli dzielili się na cztery grupy: Wykształconych i zdolnych, wykształconych i niezdolnych, niewykształconych i zdolnych oraz niewykształconych i niezdolnych.

Wykształcenie pomoże Panu w przyszłości, gdyż rynek pracy z jakiegoś powodu dalej wierzy w to, że dobry pracownik to pracownik po studiach - jednak znamy wielu magistrów po studiach, którzy nie są wstanie podać przykładów klas, czy funkcji w świecie rzeczywistym - nie pokonali bariery idei - wkuwali na studiach, ale nie stawali się specjalistami. Liczyli, że przyjdą do firmy i nagle ich oświeci. Niestety nie.

Nie da się wpoić do głowy abstrakcji, którymi posługujemy się w codziennej pracy. Często używane pojęcia i konteksty są nieintuicyjne ( na przykład TDD, który w wielu firmach jest demonizowany, walczy się z nim wodą święconą i ogniem, zapiera się przed nim jak przed piekłem - bo jak można pisać test, zanim napiszę się jakąkolwiek linijkę kodu - a korzystamy z tego wzorca wszędzie każdego dnia, bo zanim skorzystamy z toalety, patrzymy czy jest deska, czy czysta, czy jest papier...  )

W firmie współpracujemy z różnymi osobami, ze studiami, po technikach i to nie jest wskaźnik ich talentu. Mamy na przykład Pana który ukończył licencjat na historii, pracował na ochronie, a pewnego dnia postanowił zostać programistą - w tym roku skończył tytuł inżyniera. Obecnie jest specjalistą od Javy, Angulara, Reacta, Dockera i kilku innych technologii. 

Aby być programistą wystarczy napisać "Hello World". Jest program i działa. Tak samo, aby stać się kierowcą auta, wystarczy włożyć kluczyk do auta, odpalić i ruszyć. Aby być dobrym kierowcom, trzeba przejechać wiele kilometrów, w wielu trudnych warunkach dbając o swoje bezpieczeństwo, czyjeś bezpieczeństwo, o pojazd i często trzeba myśleć za innych. 

Dlaczego do Pana to wszystko piszemy? Jako koledzy z branży, której kiedyś stanie się częścią ( a życzymy tego Panu, bo wbrew opiniom to całkiem fajne środowisko jeśli trafi się na ludzi, którzy "umieją w programowanie" ) - to polecamy zacząć od jednej rzeczy: Wejśc na Githuba. Pobrać repozytorium - dowolne repozytorium i czytać je linijka po linijce, razem z ChatGPT, razem z Copilotem, razem z Duck.ai. Niech AI tłumaczy Panu, co tam się dzieje. Wielu oburzy się teraz, że to nauczy Pana śmieciowego kodu. Uwierzy Pan - napiszę Pan dużo takiego kodu, ogrom słabego kodu zanim odkryję Pan piękno wzorców projektowych, testów, repozytoriów i automatyzacji. 

Proszę pobrać repozytorium, jedno, drugie, trzecie - czytać kod, czytać kod, próbować go uruchomić, czytać kod, próbować go zmienić. Potem proszę otworzyć inne repozytorium. Zobaczy Pan pewne wzorce, ktoś coś potwórzy, ktoś coś napiszę lepiej, ktoś zrobi inaczej. Pytanie wtedy jest jedno - dlaczego. Na to pytanie umie odpowiedzieć dobry programista. Co autor miał na myśli i dlaczego wybrał taką drogę? Bo wiedział, bo nie wiedział, bo chciał na skróty, bo to fix, a moze miał blokera i napisał tylko docstring. Jeżeli dotrwa Pan do tego momentu, zacznie Pan odkrywać coś co nazywa się pięknym kodem -  a to co Pana tego nauczy najlepiej to CodeReview

Piękny kod to jest... jazda samochodem z kierowcą, który tak zmienia biegi i jedzie bezpiecznie, że przy nim zasypiamy. Tak wygląda piękny kod. Zaczyna Pan go czytać i myśli - widziałem różne, ale to... dużo pracy ktoś włożył w to, żeby to było tak czytelne. W między czasie pozna Pan masę pojęć. A na pytanie od czego zacząć? Od marzenia bycia dobrym w tym co chce Pan robić.  Proszę nie słuchać innych, czy się Pan nadaję, czy ma Pan zdolności.

Na pewno jest Pan wartościowym człowiekiem, który jak każdy zasługuję na to by spróbować, osiągnąć i czuć się zadowolonym z siebie. Sukces nie przelicza się złotem, ale radością z bycia kimś - kim chce się być. Robienie tego, co chce się robić. Przy nauce niech nie kierują Panem względy na osobę, bo często trudniejszy nauczyciel, to lepszy nauczyciel. Jeśli czegoś nie rozumiemy, to znaczy że mamy nadrobić materiał, a nie zmienić film na Youtube, albo odłożyć książkę. Największą nagrodą dla programisty bywa często wyświetlony tekst ( proszę uwierzyć, że czasami wyświetlona "jedynka" to widok piękniejszy niż wschód słońca, po nieprzespanej nocy ).

Kiedy zacznie Pan pisać taki kod, że inni będą czuli się przy Panu bezpiecznie, będą pytać, wracać i ich praca przy Panu stanie się lepsza - wtedy będzie Pan wiedział, że jest Pan programistą - ale wtedy będzie Pan miał apetyt na więcej, bo bycie programistą to przygoda. A szkoła? Uczyć się najlepiej jak Pan potrafi, zdawać z klasy do klasy, mieć oceny żeby dostać się na studia - ale traktować szkołę tak samo jak słoneczka i naklejki w przedszkolach dla grzecznych dzieci - które postępują zgodnie z wzorcem. Gdy przyjdzie Pan kiedyś do nas do pracy nikt Pana nie zapyta:

"Do jakiego liceum chodziłeś? Czy ładnie pisałeś w zeszycie? Gdzie skończyłeś studia? Na jakiej olimpiadzie wygrałeś? Czy koledzy Cię lubili?".

Usiądzie Pan w pokoju z obcymi ludźmi przy obcym komputerze. Pokażemy Panu jedno z naszych repozytoriów i zapytamy: Dlaczego kod nie działa? Nie będzie tam AI ( bo żeby korzystać z AI trzeba wiedzieć co AI do nas napisało, a przeklejanie na ślepo często nie działa i generuję więcej bzdur niż efektu ), nie będzie tam osób które będą Panu mówić jak żyć, dlaczego się Pan nie wyprostował, dlaczego ma Pan dwójkę z matematyki albo czemu jest Pan tylko Silverem w CS. Będzie tylko Pan i ten kawałek kodu. Tak wygląda nasze 99% czasu pracy. Ślęczymy nad kilkoma linijkami. 

Życzymy dobrego wyboru szkoły i wielu godzin spędzonych z kodem. Dużo cierpliwości, umiejętności odpuszczenia w niezrozumieniu problemu i powrotu z czasem. Najpierw jednak życzymy rozróżnienia marzycieli od doradców. Ktoś kto powie Panu jak ma Pan żyć i co robić, będzie zadowolony jeśli spełni Pan jego wolę - to jest marzyciel. Takich proszę unikać na drodze kariery. Będą się cieszyli, kiedy będzie Pan ich "Simsem". Jednak kiedy podejmą złą decyzję za Pana, nie poniosą odpowiedzialności - to Pan zapłaci za błędny wybór,

Doradca zawsze na końcu powie - "zrobisz jak uważasz, jeśli naprawdę tego chcesz i podejmujesz odpowiedzialną decyzję, kto Cię powstrzyma". Zatem napiszmy na końcu. Jeśli uważa Pan, że chce Pan być programistą i odpowiedzialnie do tego podejść... kto Pana powstrzyma przed spełnieniem tego marzenia.

Pozdrawiamy



 

Podobne pytania

0 głosów
1 odpowiedź 957 wizyt
+1 głos
1 odpowiedź 353 wizyt
pytanie zadane 13 września 2018 w Rozwój zawodowy, nauka, praca przez Ubermade Bywalec (2,020 p.)
+1 głos
2 odpowiedzi 603 wizyt
pytanie zadane 23 maja 2022 w Rozwój zawodowy, nauka, praca przez Bing_Chilling Nowicjusz (130 p.)

93,729 zapytań

142,668 odpowiedzi

323,283 komentarzy

63,288 pasjonatów

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Oto polecana książka warta uwagi.
Pełną listę książek znajdziesz tutaj

Twierdza Linux. Bezpieczeństwo dla dociekliwych

Aby uzyskać rabat -10%, użyjcie kodu pasja-linux, wpisując go w specjalne pole w koszyku.

...