W sensie po prostu grupa do wspólnej nauki, ale przez robienie projektów? Jak najbardziej okej pomysł, kiedyś samemu miałem do tego kilka podejść, ale zawsze kończyło się to tak samo (w sumie żadne zaskoczenie, bo to standardowe zachowanie ludzi)
Na początku każdy był zajarany wizją wspólnego robienia projektu, nauki, rozwoju, zmieniania świata. Łatwo było zebrać kilkanaście osób... ale jak przychodziło co do czego, pojawiały się pierwsze zadania, to z wielkiej grupy kilkunastu ludzi, może 5 angażowało się w cokolwiek, a jak 2 wytrzymało ponad tydzień to to był niezły wynik. Jeden projekt open source udało mi się pociągnąć troche dłużej i przetrwał ponad rok, ale to głównie dlatego że z kolegą byliśmy mniej więcej równo zaangażowani, ponad 90% zrobiliśmy we dwóch. Inni widząc to czasami pomagali - ostatecznie na przestrzeni roku mieliśmy kilkanaście osób które jakkolwiek pomogły, z kilkudziesięciu osób które zgłosiły zainteresowanie ale chwile później zrezygnowały.
Dużo ludzi lubi wizje robienia czegoś wielkiego, ale zaangażowanie znika jak trzeba zacząć to robić, zamiast o tym rozmawiać.
Pamiętam jak kiedyś pewien potężny youtuber zorganizował swoich widzów do wspólnego tworzenia gry, na początku powstała ogromna grupa na discordzie z tłumami ludzi o wszystkich specjalizacjach, ale jak przyszło co do czego i trzeba było realnie pomagać przy projekcie, to tylko mała grupa się angażowała, a jak projekt przestał być ciągle reklamowany na streamach, to zostało ich chyba 2 albo 3, nie wiem jak teraz to wygląda, może doszło kilka osób. Kojarze że projekt jest dalej rozwijany ale co się z nim dzieje to już nie wiem https://www.youtube.com/playlist?list=PLqph9MqaKAn_wsDHkJ6VRCtwGqZN8XFxl
No ale, podsumowując, warto robić takie projekty bo nawet jeśli zbierzesz grupe 20 chętnych ludzi, z czego tylko 1 będzie zaangażowany, to zyskasz 1 bardzo wartościowego znajomego, a to bardzo dużo. No i też przy okazji sporo się nauczysz z samego robienia projektów w grupie, z prób zarządzania projektem itd