To bardziej kwestia czy lubisz klikać w komputer, czy rozmawiać z ludźmi
Co z nich jest trudniejsze/ciekawsze to już kwestia mocno indywidualna, dla większości ludzi niskopoziomowe tematy są dużo trudniejsze, bo mają akurat taki typ osobowości, że wolą dyskusje z biznesem niż skrajne optymalizacje pamięci... ale są też ludzie którzy mają odwrotnie, wolą "siedzenie w piwnicy" nad wyznaczonym celem, niż domyślanie się co ktoś nietechniczny sobie wymyślił
Ja osobiście po przejściu z "zwykłego" zespołu do bardziej elitarnego, czuje się mniej zmęczony po pracy, bo mam jasne cele nad którymi pracuje, wiadomo co mam zrobić, to jest trudne, ale moge usiąść na spokojnie i skupić się tylko na tym. Jak wcześniej pracowałem w mocno wysokopoziomowym zespole, to zadania z technicznego punktu widzenia miałem mega proste, ale bardzo męczyło mnie to ile spotkań muszę zaliczyć żeby dowiedzieć się co tak właściwie mam zrobić, a później okazywało się że 90% mojej pracy to dogadywanie się żeby inny zespół coś dla mnie zrobił, żebym ja tylko napisał prostą integracje.
Pewnie się powtórze, ale są ludzie dla których akurat tamten styl pracy to byłoby spełnienie marzeń, bo nie lubili grzebania w kodzie, a lubili całą tą otoczke wokół robienia zadania.. nawet bym powiedział że tacy ludzie to większość branży bo większość ludzi idących na studia informatyczne, tak na prawde nie chce siedzieć w piwnicy przy projektach których nikt nie rozumie. Wolą klepać prostego cruda, przy którym nie trzeba za dużo myśleć, ale są wokół niego 4 godziny spotkań dziennie w pracy, a jak po pracy opowiesz znajomym czym sie zajmujesz to będzie to fajnie brzmiało.
Dlatego też w internecie jest dużo "propagandy" mówiącej że webdev (a w szczególności frontend) jest najlepszy dla każdego, tak samo jest dużo propagandy wokół DDD, szczególnie w okolicy 2018-2020 była duża moda na bycie takim bardziej "biznesowym" programistą, który ledwo ogarnia pisanie kodu, ale za to "rozumie wizje". Nie mówie że to złe, po prostu widać że często to jest przedstawiane jako najlepsza możliwa ścieżka, bo pasuje do większości ludzi, ale to żaden argument bo możesz mieć inną osobowość niż statystyczna większość