Niby tak, ale nie wiesz kto Ci maturę będzie sprawdzał.
Ja bym osobiście dodał to jako ciekawostkę - wpierw wykaż tak na piechotę, potem możesz podać, że ten zapis wynika również z twierdzenia Vivianiego.
W takim wypadku masz zabezpieczenie - jeśli ktoś nie uzna tego za prawdziwe twierdzenie to zamiast Cię udupić na parę punktów abyś potem walczył o podniesienie ich to masz pewność, że na piechotę masz obliczone dobrze 