• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Licencja na ikony

+2 głosów
386 wizyt
pytanie zadane 7 czerwca 2020 w Offtop przez Layoutowiec Mądrala (5,470 p.)
Witam!

Mam pytanie, jak działa licencja w przypadku ikon. Na przykład ikona zębatki w ustawieniach itp. Zazwyczaj większość ikon jest do siebie podobna, więc jak wygląda sytuacja, gdy chcę narysować sam ikonę ?

2 odpowiedzi

–1 głos
odpowiedź 7 czerwca 2020 przez spamator12 Nałogowiec (25,910 p.)
Zalezy wlasnie od licencji. Jezeli ikony sa zastrzezone a ty jakims cudem narysujesz identyczna (kolor, wzor, rozdzielczosc) to lamiesz prawa autorskie.

 

Jezeli ikona roznie sie chodz jednym pixelem, to wszystko jest sii.

 

Ikonki mozesz lykac z np font awesome. Jest tam ich dosc duzo i czesc jest darmowa.
komentarz 18 czerwca 2020 przez tkz Nałogowiec (41,900 p.)

@spamator12, Mogę prosić przykład gdzie ewidentnie atakuję Ciebie, nie Twoją opinie, czy argument? 

Mam nadzieje, ze rozwiazano dzieki temu jakies watpliwosci bo inaczej jak zwykle z tWOJEJ strony niczemu to nie sluzy poza dodawaniem +2 do e-parowy.

W jaki sposób rozwiązano? Bo stwierdziłeś, że kiedyś rozmawiałeś z prawnikiem o tym? Toż to absurd. Ta uwaga na końcu również obrazuje Twój niski poziom, nie tylko intelektualny, ale również związany z marnym wychowaniem. 

Jeżeli zacytujesz to, faktycznie co do poziomu intelektualnego się zagalopowałem. Moja wina. Na temat dobrego wychowania zdania nie zmieniłem. 

Nazwanie Cie ignorantem również uważam za podkreślenie Twojej osoby.

https://sjp.pl/ignorant

człowiek odznaczający się brakiem podstawowej wiedzy; nieuk

Bynajmniej nie odnosiłem się do Ciebie jako do całości, ale do wypowiedzi, których udzieliłeś. Również nie interpretuj tej definicji dosłownie. Warto na nią spojrzeć w kontekście tej rozmowy. 

Jest jeszcze ta możliwość. 

Czyli to tylko opinia, jak zbierzesz się by je udowodnić, to będzie coś warta.

Również, jak zostało wcześniej zaznaczone przez Arkadiusza, odnoszę się do Twojej opinii. 

opinia

1. czyjeś zdanie o kimś lub o czymś; sąd; osąd; zdanie; pogląd;

fakt

to, co zaszło w rzeczywistości; zdarzenie; stan rzeczy

Lubie dyskutować na fakty, nie na opinie.

Oczywiście nie chcę zaczynać na nowo kłótni kto ma rację, a kto nie, kto kogo obraził jako pierwszy, a kto tylko odbił piłeczkę. Widać to wyżej. Jestem ciekawy, oraz skłony przyznać się do błędu, jeżeli wskażesz mi to miejsce o którym wspominam na początku komentarza. 

 

komentarz 26 lipca 2020 przez spamator12 Nałogowiec (25,910 p.)

@Arkadiusz Waluk,
 "Ja już wszystko ze swojej strony powiedziałem, a nawet powtórzyłem po kilka razy. Nie będę się więc odnosił do całości, bo komentarz jest strasznie długi. A ponadto jeszcze części zupełnie nie rozumiem, nawet w pierwszym akapicie nagle pada że mam coś znaleźć w Windowsie, nie za bardzo wiem o co z tym chodzi."

No jak mamy rozmawiac, skoro nie chce Ci sie czytac. Ja tez mam sie odniesc do calosci? Do pierwszego akapitu? Do pierwszego wersa? Albo cos robimy poprawnie albo wcale. Inaczej szkoda zachodu. NIe rozumiem co z tym Windowsem?

"Nie ma to żadnego znaczenia, już też tłumaczyłem. Nawet jeśli on by zaatakował Ciebie, to Ty nie atakujesz jego." Bzdura. Kazdy ma prawo do obrony. Odmawiajac prawa do obrony od razu przegrywasz jakakolwiek konwersacje. Jak grasz w pokera i przeciwnicy przy stole oszukuja, to bedziesz uczciwie gral az przegrasz wszystko?

 

"Cała dyskusja jest dostępna publicznie powyżej. Nikt poważny nie czyta pojedynczej wypowiedzi z całego wątku i nie wyrabia sobie na podstawie jednej wypowiedzi "wrażenia". Gdybym cytował nie wiadomo skąd i ucinał, to rozumiałbym oburzenie. " ale tak wlasnie zrobiles. I jeszcze w pierszym akapicie przyznajesz, ze nie odnosisz sie do calosci.

"

Ja nie napisalem na starcie, ze @tkz jest "mierny", tylko w odpowiedzi na jego zarzuty.

To samo co powyżej - to nie ma żadnego znaczenia. Jeśli ktoś atakuje Ciebie, Twoim zadaniem nie jest mu oddać, tylko załatwić normalnie sprawę bez schodzenia na poziom atakującego."

Pisalem o tym wczesniej. NIe rozumiesz kompletnie sytuacji i kontekstu. Jezeli nazwal bym Cie debilem, pedziem i co tam jeszcze budzi spoleczne uniesienie.. o pedofilem to natychmiast uzul bys argumentu sily - ban. A odemnie wymagasz abym siedzial z podkulonym ogonem jak ktos mi cos zarzuca. Bezsens. Sam nie przestrzegasz wlasnych regul.

 

"I po raz 3 to samo - nie ma to znaczenia, nie atakujemy się. Nawet jeśli ktoś inny nas sprowokował to pokazujemy, że jesteśmy lepsi i nie schodzimy na jego poziom. Żaden poziom eskalacji nie usprawiedliwia tego, że możesz kogoś atakować." no dokladnei po raz kolejny to samo. Czyli moge wrzuci bota co w kazdym poscie napisze, ze jestes teczowy a Ty sie bedziesz tylko usmiechal? Przemysl hipotetyczna sytuacje zanim cos napiszesz.

 

"

no to to juz jest w ogole kuriozum. ADMINISTRATOR odbiera prawo do obrony. Teraz to ja juz jestem pewny, ze Administracja to nie powiniennes sie zajmowac. Ofiaraom pobicie tez wmawiasz, ze nie powinny dac sie w to wciagnac?

Dziękuję za opinię, bardzo merytoryczna. Gdzie odmawiam Ci prawa do obrony? Jakbym to robił, to nie prowadziłbym całej tej dyskusji, tylko ukrył całe wypowiedzi, a konto zbanował. Nic takiego się nie dzieje jak widać. Jeśli ofiara pobicia broni się, bo została zaatakowana i sama może doznać obrażeń, to nie jest winna. Jeśli ludzie się tylko posprzeczają, to jednak nie ma mowy o żadnej konieczności odparcia ataku ani zagrożenia zdrowia/życia. Sytuacja jest więc nieporównywalna." sam sobie przeczysz. Mam nadzieje, ze to widzisz. "Żaden poziom eskalacji nie usprawiedliwia tego, że możesz kogoś atakować." Pozwolenie jednej stronie na wszystko, NIE rozwiazuje problemu. Gdy ofiary nie mogly sie bronic, mialbys same wilki.

 

"Nie, nie ukryłem żadnych Twoich postów. Prosiłbym jednak nie oskarżać mnie, administracji czy kogokolwiek innego o niepopełnione czyny, tak trochę nie wypada. Nie podjąłem żadnej decyzji." nie oskarzalem, opiniowalem - na podstawie wiarygodnych jednak mimo wszystko przyznaje - przypuszczen. Malo tego zapisalem to, ze poczekam na sprostowanie tematu. Zedytowalem komentarz, aby publicznie sprostowac OPINIE. I jeszcze moge (bo to nei jest zadna ujma) przeprosic za OPINIE (moja)  odnosnie Twojej osoby w tej sprawie (odnioslem sie tez do tego w PW).

 

"Nie ma teraz znaczenia co mu napisałeś. Nie atakujemy się personalnie. Jakbyś napisał ostrzej, to pewnie od razu musiałyby być wyciągnięte inne konsekwencje. Tak, jak ludzie będą się obrażali, poniżali, wyzywali itp., będę zwracał uwagę. Jeśli chcesz, abym zwracał się per "Pan" to mogę to robić. Standardowo raczej wszyscy w większości miejsc sieci traktują się jak znajomi i piszą na "Ty"." ma znaczenie to co on napisal i zapominasz o tym. Per "Pan" pisalem odnosnie regul, ktore chcesz wprowadzic, a ktore nie maja szans obowiazywac. Podawalem inne przyklady z grubasem, itp. Poczytaj o odniesc sie do CALOSCI a nie tylko jednego rpzykladu.

"

Nie. Marnym nazwalem go DODATKOWO po zbiciu wszystkich jego zaczepek i "arguemntow", ktore byly totalnie nie na temat

To samo znów: nie atakujemy się personalnie. Ani przed argumentami, ani po, ani dodatkowo, po prostu wcale i w żadnej sytuacji. Rozmawiamy konstruktywnie, na argumenty, nie ataki." to samo co wczesniej.

 

"

Bardzo dobrze, tylko niech przedstawiajac swoja opinie sie przedstawia wraz z funkcja. Nie bedziesz w stanie poradzic na co? Zbanowac mozesz mnie nawet teraz, pytanie co chcesz osiagnac. 

No właśnie ja nie chcę niczego osiągnąć. Zwróciłem uwagę, aby prowadzić spokojniejszą dyskusję i się nie atakować. Liczyłem, że po prostu dyskusja się uspokoi i będzie normalna rozmowa, jak w każdym innym temacie. Nie rozumiem o co jest cała ta rozmowa i czego Ty oczekujesz ode mnie. Wszystko już kilka razy wyjaśniłem." Co wijasniles? Bo na razie przedstawiles sytuacje jak ona powinna wygladac Twoim zdaniem (co juz zostalo obolane tym jak ona wyglada). I nie rozumiesz czego oczekuje? Przeciez pisalem, ze Twoja opinia jest bledna, Twoje zalozenia sa bledne. A ten brak mozliwosci obrony to juz kuriozum. NIe rozumiem czemu na starcie nie nawiazales tym do @tkz? Przeciez jego bledne argumenty bily we mnie a tak nie wolno...

 

"

Ostatnio zniknely odpowiedzi w kolejnym watku - gdzie nie zostalem poinformowany, ze znikaja i nawet nie zostalem poinformowany dlaczego. 

Nic nie zniknęło. Wysłałeś wiadomość przez formularz kontaktowy, wystarczyło poczekać na odpowiedź. Wiadomość dotarła do mnie o 18:40, o 20:42 wysłałem odpowiedź. Czy to bardzo szybko? Pewnie nie, ale niestety nie jestem w stanie non stop, w każdym momencie doby, siedzieć i odpisywać na wiadomości. Myślę, że nie było to też przesadnie długo. Zamiast poczekać na odpowiedź chociaż kilkanaście godzin, od razu naładowany emocjami przyszedłeś tutaj napisać komentarz oskarżający o coś, co nie miało miejsca." to samo po raz kolejny. Raz, ze byla to OPINIA co bylo wyraznie zanaczone, dwa, ze na podstawie bledy systemowego - czyli mialem prawo tak myslec, trzy zaznaczylem ze czekam na odpowiedz. Cztery przeprosilem, a w sumie nie musze - ale to dal mnie zadna ujma. Piec to nie bylo oskarzenie - przy oskarzenie nie czekam na odpowiedz drugiej strony, tylko publicznie linczuje - "(chodz tu nie dostalem jeszcze odpowiedzi, wiec wstrzymam sie od OCENA, na razie to opinia).". Sam przyznasz, ze ten blad nie powinien sie zdarzyc i zareagowalem an niego a nie w mysl moich wydzimisie.

 

"

Dziala administracji sa coraz bardziej niezrozumiale, niekonsekwentne, zdaje sie, ze niezgodne z regulaminem.

Źle Ci się zdaje, administracja na podstawie punktu V.2.: "Operator Serwisu lub Uprzywilejowany Pasjonat może edytować lub usuwać wybrane pytania, odpowiedzi lub komentarze jeśli uzna, że naruszają one niniejszy Regulamin lub ogólne zasady społeczne. Nie wymaga to uzasadnień ani wyjaśnień." może usuwać każdy post, jeśli uzna, że narusza regulamin lub inne zasady społeczne i może robić to bez podania przyczyny. W praktyce oczywiście przeważnie tego nie robimy - nie jest naszym celem usuwać czyjeś posty bez powodu. Ale taki zapis musi być, szczególnie na wszelkiego rodzaju spam, posty reklamowe itp."

"Nie wymaga to uzasadnień ani wyjaśnień." czyli ty mozesz atakowac ostatecznie, ale uzytkownik nie moze sie bronic. Jak bym wiedzial, ze istnieje taki zapis to bym sie nie rejestrowal. "Ogolne zasady spoleczne" mozna interpretowac w Twoj sposob czyli braku "atakow personalnych" za ktore uznales moje odpowiedzi na bzdurne zarzuty tego... @tkz, co nie jest ogolna zasada spoleczna (w koncu ludzie ida do sadu i one istnieja - samo pytanie po czesci tego dotyczylo).

dalsza czesc:

"

A cała zagadka rzekomego usunięcia jest prosta, taka jak napisał @draghan i wcześniej ja w prywatnej wiadomości: odpowiedź została przeniesiona do komentarzy przez moderatora. Niestety, nasz silnik forum nie jest zbyt dobry, system powiadomień też kuleje. Po przeniesieniu więc przestały działać wcześniej wygenerowane powiadomienia i tylko stąd wydało Ci się, że coś zostało usunięte. Wystarczyło odnaleźć ten temat ręcznie na stronie głównej, ostatniej aktywności, konkretnej kategorii, na własnym profilu gdzie też w ostatniej aktywności jest - gdziekolwiek. Byłoby wtedy od razu widać, że wypowiedzi są, tylko zostały przeniesione ze wskazaniem przez kogo i kiedy. Prawdę mówiąc smutne jest więc, że nie dając komukolwiek szansy na reakcję i sprawdzenie przyszedłeś tutaj, aby oskarżyć nas publicznie o coś, co się nie wydarzyło. Nic nie zostało usunięte.

Regulaminu jeszcze nie czytalem. ALe informacja do usera zawsze jest w dobrym tonie, chodz tu co innego sie posypalo.

Rejestrując się na forum potwierdzasz, że akceptujesz i będziesz przestrzegał naszego regulaminu.

Błąd z powiadomieniami zgłosiłem na GitHubie do poprawy: https://github.com/CodersCommunity/forum.pasja-informatyki.local/issues/200 ciężko niestety określić kiedy to może się stać, jakość tego silnika sprawy nie ułatwia."

 

zostala wyjasniona przez PW.

 

@tkz przeczytaj calosc jeszcze raz, naprawde nie chce mi sie jeszcze raz tego przerabiac za ciebie. W "kontekscie rozmowy" mozna wszystko interpretowac inaczej. tak samo jak w stosunku do "regul spolecznych". Trzymajmy sie faktow - czyli napisanych komentarzy/postow. Odnoszenie tego do czegokolwiek innego mija sie z sensem bo mialoby inny kontekst.

 

Jedyne co jest w stanie zakonczyc ten spor to opinia dobrego prawnika, ktory jest na tyle kompetentny, ze strona przeciwna uzna jego zdanie za pewniejsze, bardziej kompetentne niz swoje. TO bedzie usatysfakcjonowany - bo cala reszta konwersjacji podejrzewam, ze go nie interesuje.

Niestety przy zadnym projekcie nie mam takiego problemu (a tylko tak moglbym skorzystac z pomocy "bezplatnego" prawnika w stosunku do aktualnych przepisow - bo te zmieniaja sie dosc czesto - bo inaczej przyczepia sie do kosztow, ze nie maja zwiazku z projektem), ale jak sie kiedys cos przytrafi, to zamieszcze odpowiedz.

komentarz 27 lipca 2020 przez Arkadiusz Waluk Ekspert (282,180 p.)

No jak mamy rozmawiac, skoro nie chce Ci sie czytac. Ja tez mam sie odniesc do calosci? Do pierwszego akapitu? Do pierwszego wersa? Albo cos robimy poprawnie albo wcale.

Wyjaśniłem dlaczego - dyskusja jest tak duża i toczy się tak długo, że nie chcę ciągle powtarzać tego samego, bo już wszystko wyjaśniłem z mojej strony. Jeśli wolisz wcale to nie ma problemu, mogę więcej nie odpisywać. Tyle że wtedy pewnie zarzucisz mi, że nawet nie chce się odnieść do Twoich słów i to jeszcze gorzej.

Bzdura. Kazdy ma prawo do obrony. Odmawiajac prawa do obrony od razu przegrywasz jakakolwiek konwersacje. Jak grasz w pokera i przeciwnicy przy stole oszukuja, to bedziesz uczciwie gral az przegrasz wszystko? 

Jeśli Twoją obroną jest atakowanie personalne ludzi, to taka obrona niczego nie zmienia tylko rozwija konflikt. Co innego gdy ktoś się na Ciebie rzuca z pięściami - wręcz musisz się wtedy bronić fizycznie, aby się chronić. Tutaj wystarczy, że zgłosisz wypowiedź albo odpowiesz normalnie - nic Ci się nie dzieje, nic Ci nie grozi, nie musisz siłowo odpierać tego ataku. Odpowiadając atakiem na atak tylko jeszcze bardziej zaogniasz konflikt po prostu, a nie o to chodzi.

Jezeli nazwal bym Cie debilem, pedziem i co tam jeszcze budzi spoleczne uniesienie.. o pedofilem to natychmiast uzul bys argumentu sily - ban. A odemnie wymagasz abym siedzial z podkulonym ogonem jak ktos mi cos zarzuca. Bezsens. Sam nie przestrzegasz wlasnych regul.

Bez znaczenia kto kogo obraża, administracja interweniuje i jeśli to konieczne to wyciąga konsekwencje. Absurdalne porównanie, że broniłbym tylko siebie, a Ciebie nie. Nie wymagam abyś siedział z podkulonym ogonem, tylko abyś kogoś nie atakował personalnie, bez względu na okoliczności. Nawet jeśli ktoś zaatakuje Ciebie, to pokaż że jesteś mądrzejszy i odpisz mu kulturalnie pokazując, że to jego wina. Jak zaczynacie się atakować razem to nic z tego nie wyjdzie, bo jak pisałem wyżej, atakiem żadnego sporu się nie wyciszy, a tylko rozbudzi.

Czyli moge wrzuci bota co w kazdym poscie napisze, ze jestes teczowy a Ty sie bedziesz tylko usmiechal? Przemysl hipotetyczna sytuacje zanim cos napiszesz. 

Nie rozumiem co to za określenie "jesteś tęczowy" i co to ma do tego. Nie będę się uśmiechał, tylko będę wyciągał konsekwencje wobec tej osoby. Tak samo jak wyciągam wobec wszystkich innych. Dlatego jeśli masz z kimś problem to wystarczy to nam zgłosić, a nie atakować się publicznie i zaogniać konflikt. Oczywiście nikt nie gwarantuje jakie będzie rozstrzygnięcie danej sprawy, bo to często zależy od wielu czynników, ale należy zgłosić problem aby administracja interweniowała, a nie próbować samemu atakować inną osobę. Tak samo jak ktoś kogoś pobije, to nie idzie się mu oddać, tylko idzie się na policje i tam załatwia sprawę.

Zedytowalem komentarz, aby publicznie sprostowac OPINIE. I jeszcze moge (bo to nei jest zadna ujma) przeprosic za OPINIE (moja)  odnosnie Twojej osoby w tej sprawie (odnioslem sie tez do tego w PW).

To nie jest żadna opinia. Opinia to może być, że dziś jest wg mnie brzydka pogoda, lubię jasne włosy, a zupa pomidorowa jest lepsza niż ogórkowa. To jest opinia. Otwarte zarzucenie komuś czegoś, czego nie zrobił, to nie jest opinia. Idąc Twoim tokiem rozumowania mógłbym iść ulicą i mówić każdej spotkanej osobie, że w mojej opinii jest złodziejem. A chyba jednak nie powinienem, bo to obraża tych ludzi, skoro złodziejami nie są.

Przeciez pisalem, ze Twoja opinia jest bledna, Twoje zalozenia sa bledne. A ten brak mozliwosci obrony to juz kuriozum. NIe rozumiem czemu na starcie nie nawiazales tym do @tkz? Przeciez jego bledne argumenty bily we mnie a tak nie wolno...

Wg Ciebie są błędne, wg mnie są dobre ;) Otóż nie, właśnie o to chodzi: wolno używać argumentów, nawet jeśli są błędne, no tak się zdarza. Nie wolno atakować innych osób personalnie zamiast używania argumentów.

Sam przyznasz, ze ten blad nie powinien sie zdarzyc i zareagowalem an niego a nie w mysl moich wydzimisie.

Błąd nie powinien się zdarzyć, wystarczyło go wyjaśnić, co ze swojej strony zrobiłem najszybciej jak mogłem - odpisałem na zadane przez Ciebie pytanie. Ty za to w ramach wyjaśniania problemu opisałeś publicznie sprawę bez dania mi szansy wyjaśnienia, zarzucając ukrywanie postów i nazywając to "opinią", gdzie nie ma to nic wspólnego z prawdą. Ja z tym nie mam problemu, nie musisz mówić przepraszam, nie szkodzi, czasem każdego poniosą emocje. Wystarczy po prostu nie robić tak na przyszłość i nie tłumaczyć tego jakąś "opinią".

czyli ty mozesz atakowac ostatecznie, ale uzytkownik nie moze sie bronic.

Zupełnie nie tak. Szczegółowo wyjaśniłem po co jest ten punkt. Wyobrażasz sobie spamera, który wrzuca masę reklam i tworzy spamowe konta i co, mam mu tłumaczyć że nie może wrzucać reklam? Bądźmy poważni, to się po prostu wyrzuca do kosza i tyle. Normalnie ten punkt nie jest używany, zawsze wyjaśniamy sprawę najlepiej jak możemy i jak widzisz robię to też teraz prowadząc dyskusję od kilkunastu komentarzy. A zapis ten awaryjnie jest.

Jak bym wiedzial, ze istnieje taki zapis to bym sie nie rejestrowal 

Powtarzam: rejestrując się potwierdzasz, że akceptujesz nasz regulamin. Nie wiem dlaczego się zarejestrowałeś, jeśli go nie przeczytałeś i się z nim nie zgadzasz. To że większość osób nie czyta żadnych regulaminów/umów itp. to inna sprawa. Nie zwalnia to jednak z ich obowiązywania. Regulamin obowiązuje wszystkich, w tym tak samo i mnie i Ciebie. Jeśli nie zgadzasz się z jego zapisami to nie widzę innej opcji jak zgłoszenie chęci usunięcia konta. Nie zachęcam do tego oczywiście i szkoda by było, ale nie ma innej możliwości, bo jak pisałem regulamin obowiązuje wszystkich, nie ma wyłączenia dla nikogo i jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to nic innego nie jestem w stanie poradzić. Gdy konto jest, to potwierdzasz, że ten regulamin znasz i będziesz przestrzegał.

komentarz 28 lipca 2020 przez spamator12 Nałogowiec (25,910 p.)

"Wyjaśniłem dlaczego - dyskusja jest tak duża i toczy się tak długo, że nie chcę ciągle powtarzać tego samego, bo już wszystko wyjaśniłem z mojej strony. Jeśli wolisz wcale to nie ma problemu, mogę więcej nie odpisywać. Tyle że wtedy pewnie zarzucisz mi, że nawet nie chce się odnieść do Twoich słów i to jeszcze gorzej." no wlasnie nie bo nie odpowiadasz na argumenty, tylko piszesz, ze juz pisales, ze jest dlugo i sprawa juz Cie nie interesuje.

 

"Jeśli Twoją obroną jest atakowanie personalne ludzi, to taka obrona niczego nie zmienia tylko rozwija konflikt. Co innego gdy ktoś się na Ciebie rzuca z pięściami - wręcz musisz się wtedy bronić fizycznie, aby się chronić. Tutaj wystarczy, że zgłosisz wypowiedź albo odpowiesz normalnie - nic Ci się nie dzieje, nic Ci nie grozi, nie musisz siłowo odpierać tego ataku. Odpowiadając atakiem na atak tylko jeszcze bardziej zaogniasz konflikt po prostu, a nie o to chodzi."

Ja przyjmuje na klate argumenty @tkz a on moje. Jeden broni swojej tezy, drugi swojej. Nikt nie chcial niczego zglaszac (przynajmniej ja nie zglaszalem) bo cenzura/urywanie dyskusji nie jest zadna odpowiedzia. Czasami sytuacja jest taka, ze jezeli ktos atakuje mocno to bronisz sie rowniez mocno ale narzucanie komus aby oddal rekawice jest nie na miejscu i bezsensowne. NIkt nikogo nie atakowal personalnie. Nie padly zadne epitety. Byly teksty o wychowaniu o byciu miernym czy tam marnym, ale nikt nie chcial tutaj od razu i po chamsku "pojechac" drugiej strony tylko przedstawic jakies argumenty (nawet jezeli byly od du%^ strony).

 

"Bez znaczenia kto kogo obraża, administracja interweniuje i jeśli to konieczne to wyciąga konsekwencje. Absurdalne porównanie, że broniłbym tylko siebie, a Ciebie nie. Nie wymagam abyś siedział z podkulonym ogonem, tylko abyś kogoś nie atakował personalnie, bez względu na okoliczności. Nawet jeśli ktoś zaatakuje Ciebie, to pokaż że jesteś mądrzejszy i odpisz mu kulturalnie pokazując, że to jego wina. Jak zaczynacie się atakować razem to nic z tego nie wyjdzie, bo jak pisałem wyżej, atakiem żadnego sporu się nie wyciszy, a tylko rozbudzi."

Nie chodzi o to kogo bys bronil, tylko jak zareagowal na epitety - a zareagowal bys obrona - siegajac po srodek ostateczny. jednak mi nakazujesz brak obrony - pomimo, ze prowadze rzeczowa dyskusje. Wskaz ten atak personalny.

 

"Nie rozumiem co to za określenie "jesteś tęczowy" i co to ma do tego. Nie będę się uśmiechał, tylko będę wyciągał konsekwencje wobec tej osoby. Tak samo jak wyciągam wobec wszystkich innych. Dlatego jeśli masz z kimś problem to wystarczy to nam zgłosić, a nie atakować się publicznie i zaogniać konflikt. Oczywiście nikt nie gwarantuje jakie będzie rozstrzygnięcie danej sprawy, bo to często zależy od wielu czynników, ale należy zgłosić problem aby administracja interweniowała, a nie próbować samemu atakować inną osobę. Tak samo jak ktoś kogoś pobije, to nie idzie się mu oddać, tylko idzie się na policje i tam załatwia sprawę."

 

Teczowy to przyklad "ataku personalnego". Czyli ty zareagujesz ale mi tego bronisz. Tu nie ma policji ani bojki, tylko "patrzonko" i jest admin, ktory najezdza na jedna strone, kompletnie nie interesuje go druga i krzyczy ze patrzenie zaognia przyszly konflikt i aby natychmiast przestac i jak druga strona patrzy to nie patrzec bo on zabrania.

 

"To nie jest żadna opinia. Opinia to może być, że dziś jest wg mnie brzydka pogoda, lubię jasne włosy, a zupa pomidorowa jest lepsza niż ogórkowa. To jest opinia. Otwarte zarzucenie komuś czegoś, czego nie zrobił, to nie jest opinia. Idąc Twoim tokiem rozumowania mógłbym iść ulicą i mówić każdej spotkanej osobie, że w mojej opinii jest złodziejem. A chyba jednak nie powinienem, bo to obraża tych ludzi, skoro złodziejami nie są."

odnosnie tego poszlo PW, ale przytocze:

Skoncz juz odwracac kota ogonem. Jezeli siedzisz w przedziale z druga osoba i jakas rzecz zniknela to nazwanie go "najprawdopodobniej zlodziejem" jest w pelni uzasadnione.

Jak to sie ma do chodzenia po ulicy i krzyczeniu do wszystkich, ze sa najprawdopodobniej zlodziejami? Rozumiesz kontekst - caly czas masz z tym problemy. Kolejny przyklad o rowerze rowniez nie trafiony. Jak jest parking strzezony na ktorym zostawiasz rower, to masz prawo miec pretensje do ochroniarza. A jak go zostawiasz sam tam gdzie chcesz to nie.

Gdybym wszedl na forum, powipisywal bzdury i nazwal Cie zlodziejem, to rozumiem twoje obiekcje. Natomiast tuaj sytuacja wygladala zgola odmiennie - we WSZYSTKICH elementach skladowych.

lasnie sie do administracji zwrocilem (a nie musialem) - wpierw dopytywalem, potem poszedl post (bo nie mailem czasu dodac go pozniej - po otrzymaniu opdpowiedzi) z dodatkowa klauzula, ze moze sprawa wyglada inaczej i czekam na odpowoiedz w tej sprawie. To ze mozna bylo znalezc temat recznie to wyszlo po fakcie. Jak zapisujesz w notesie wszystkie tematy, to gratuluje, ja tego nie robie, w profilu i powieadomieniach ten temat nie widnial a przynajmniej nie moglem go znalezc po slowach kluczowych, ktore wydawaly mi sie odpowiednie.

Akcja - reakcja. Reagowalem na znikniecie teamtow w.... ciekawym momencie (prowadzilem z Toba dyskusje). Reasumujac nazwanie kogos prawdopodobnie zlodziejem, PONIEWAZ zniknal przedmiot w przedziale ale czekasz na rozstrzygneicie przez policje i w razie czego cofniesz slowa, to INDYWIDUALNA OPINIA odnosnie zaistniales sytuacji.

 

"Wg Ciebie są błędne, wg mnie są dobre ;) Otóż nie, właśnie o to chodzi: wolno używać argumentów, nawet jeśli są błędne, no tak się zdarza. Nie wolno atakować innych osób personalnie zamiast używania argumentów."

No tylko, ze my rozmawiamy. A Ty mowisz to i to jest be i nei mozna rozmawiac o tym. To kolosalna roznica.

 

"Błąd nie powinien się zdarzyć, wystarczyło go wyjaśnić, co ze swojej strony zrobiłem najszybciej jak mogłem - odpisałem na zadane przez Ciebie pytanie. Ty za to w ramach wyjaśniania problemu opisałeś publicznie sprawę bez dania mi szansy wyjaśnienia, zarzucając ukrywanie postów i nazywając to "opinią", gdzie nie ma to nic wspólnego z prawdą. Ja z tym nie mam problemu, nie musisz mówić przepraszam, nie szkodzi, czasem każdego poniosą emocje. Wystarczy po prostu nie robić tak na przyszłość i nie tłumaczyć tego jakąś "opinią"."

No niestety nie. Ja mialem taka mozliwosc i z niej skorzystalem - dodatkowe przeprosiny to tylko i wylacznie moja dobra wola. Jak cos nie dziala na forum i opiniuje to odnosnie osoby z zanaczeniem ze moge sie mylic, to nie moj wybor tylko reakcja na cos. Zdarzyl sie blad - nie z mojej winy. Opinia (z zastrzezeniem) to reakcja na ten blad. Rownie dobrze moglbyl zarzucic, o np brak umiejetnosci administratorowi, ktory doposcil do takiego bledu, czy np obraze mnie gdy przegladalem to forum podczas ataku i wyskakiwaly "zdjecia" i bluzgi. Charakter tego bledu (zniknal specyficzny topik) mozna przeciez uznac za cenzure i jest to pierwsze co przyszlo mi na mysl.

Ty natomiast wybrales konkretna osobe, zakazujac jej obrony, zarzucajac "ataki personalne" w zaden sposob nie lagodzac "sporu", tylko kierujac dyskusje na tory niezgodne z tematem, nie probujac odpowiedziec na temat. Ja reagowalem na cos, Ty samodzielnie wywolywales reakcje.

 

"Zupełnie nie tak. Szczegółowo wyjaśniłem po co jest ten punkt. Wyobrażasz sobie spamera, który wrzuca masę reklam i tworzy spamowe konta i co, mam mu tłumaczyć że nie może wrzucać reklam? Bądźmy poważni, to się po prostu wyrzuca do kosza i tyle. Normalnie ten punkt nie jest używany, zawsze wyjaśniamy sprawę najlepiej jak możemy i jak widzisz robię to też teraz prowadząc dyskusję od kilkunastu komentarzy. A zapis ten awaryjnie jest." oczywiscie,z e rozumiem zapis. Tylko zauwaz, ze sie bronisz. Spamer zamieszcza spam a ty nie nadstawiasz drugiego policzka, tylko sie bronisz banem. Ale mi tego zabraniasz, nie moge odpowiadac na zaczepki @tkz, tylko prowokowany siedziec cicho.

 

"Powtarzam: rejestrując się potwierdzasz, że akceptujesz nasz regulamin. Nie wiem dlaczego się zarejestrowałeś, jeśli go nie przeczytałeś i się z nim nie zgadzasz. To że większość osób nie czyta żadnych regulaminów/umów itp. to inna sprawa. Nie zwalnia to jednak z ich obowiązywania. Regulamin obowiązuje wszystkich, w tym tak samo i mnie i Ciebie. Jeśli nie zgadzasz się z jego zapisami to nie widzę innej opcji jak zgłoszenie chęci usunięcia konta. Nie zachęcam do tego oczywiście i szkoda by było, ale nie ma innej możliwości, bo jak pisałem regulamin obowiązuje wszystkich, nie ma wyłączenia dla nikogo i jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to nic innego nie jestem w stanie poradzić. Gdy konto jest, to potwierdzasz, że ten regulamin znasz i będziesz przestrzegał."

Przypominam, ze chodzi o "Nie wymaga to uzasadnień ani wyjaśnień." rozumiem, jezeli chodzi o np spamera ale nie drugiego uzytkownika, ktoremu ten zapis nie daje mozliwosci obrony (przyklad, ze prowadzimy konwersacje na szczescie jest przykladem, ze dobrze go stosujesz, ale moze warto by dopisac, ze tak restrykcyjny zapis ma na celu celowe ataki na forum a nie uciszanie uzytkownikow (wtedy z takim zapisem sie zgadzam - natomaist na dzien dzisiejszy jest on nieodpowiedni - "ogolne zasady spoleczne" mozna dwojako interpretowac tak jak "ataki personalne", czym dales przyklad, to cos jak "i czasopisma").

A swoja droga, zgadzacie sie na NIE czytanie regulaminow? Przeciez to zabronione :) Gdy user nie czyta regulaminu to z czym sie zgadza, ze czytal >" "< regulamin?

komentarz 29 lipca 2020 przez Arkadiusz Waluk Ekspert (282,180 p.)

Czasami sytuacja jest taka, ze jezeli ktos atakuje mocno to bronisz sie rowniez mocno ale narzucanie komus aby oddal rekawice jest nie na miejscu i bezsensowne.

Jeśli wam pasuje taka dyskusja (dla Ciebie i tkz taka forma jest ok) to udajcie się do wiadomości prywatnych lub poza forum i tam możecie tak robić. Na forum nie bawimy się w żadne "atakowanie mocno", "bronienie się mocno" ani "oddawanie rękawicy". Na forum dyskutujemy na argumenty i z nimi się możemy zgadzać lub nie. Czyli nie dyskutujemy o tym, że np. ktoś jest "marny".

Czyli ty zareagujesz ale mi tego bronisz. Tu nie ma policji ani bojki, tylko "patrzonko" i jest admin, ktory najezdza na jedna strone, kompletnie nie interesuje go druga i krzyczy ze patrzenie zaognia przyszly konflikt i aby natychmiast przestac i jak druga strona patrzy to nie patrzec bo on zabrania.

Ja zareaguję bo mam do tego odpowiednie narzędzia i uprawnienia. Ty ich nie masz, dlatego w razie problemów zgłaszasz się do administracji. Podając przykład: jak ktoś zacznie mnie wyzywać, to ja nie pójdę też go wyzywać, tylko będę wyciągał konsekwencje. Tak samo możesz zrobić Ty. Tyle że Ty bezpośrednio nie masz uprawnień do wyciągania konsekwencji na forum - trudno, aby każdy człowiek, miał wszędzie uprawnienia do wszystkiego. Dlatego w razie problemów zgłaszasz się do administracji i ta może reagować. Nie najeżdżam na jedną stronę, tylko zawsze obiektywnie oceniam sytuację, a przynajmniej staram się jak mogę. Masz oczywiście prawo uważać, że oceniam nieobiektywnie.

lasnie sie do administracji zwrocilem (a nie musialem) - wpierw dopytywalem, potem poszedl post (bo nie mailem czasu dodac go pozniej - po otrzymaniu opdpowiedzi) 

Dziwny sposób rozwiązywania problemów, bardzo dziwny. Ja zawsze robię tak, że jak mam problem to pytam osób zarządzających danym miejscem/firmą i to jest oczywiste. Nie mówię, że przecież "a nie musiałem", tylko skoro zauważyłem problem to też zależy mi na tym, aby go wyjaśniać i najpierw czekam aż te osoby się do tego ustosunkują i dopiero myślę co robić dalej.

Akcja - reakcja. Reagowalem na znikniecie teamtow w.... ciekawym momencie (prowadzilem z Toba dyskusje).

Bardzo dobrze, że akcja = reakcja. Ale reakcja to powinna być najpierw próba wyjaśnienia. Sensowna próba i danie szansy na to wyjaśnienie np. mi, bo po krótkim czasie uznanie, że wyjaśnienia nie ma to trochę bez sensu.

Reasumujac nazwanie kogos prawdopodobnie zlodziejem, PONIEWAZ zniknal przedmiot w przedziale ale czekasz na rozstrzygneicie przez policje i w razie czego cofniesz slowa, to INDYWIDUALNA OPINIA odnosnie zaistniales sytuacji.

Nazwanie kogoś złodziejem, gdy nie ma na to jednoznacznego dowodu i absolutnej pewności to nie jest opinia. Cofnięcie słów po czasie i powiedzenie "o sorry jednak nie" nie odwróci tej osobie krzywdy wyrządzonej tą opinią. Gadając sobie z kumplami pewnie i można tak gadać, wiele się nie stanie. Ale jak tak zacznie się mówić publicznie o jakiejś firmie czy bardziej znanej osobie (a nawet mniej, która jest kojarzona w lokalnej społeczności), to szybko sprawa nabierze rozgłosu, w internecie, mediach i nagle z "opinii" zrobi się gorący news i wszyscy będą kojarzyli tego kogoś ze złodziejem. Jednym rzuconym "cofam opinię" jego wizerunek nie wróci do normy.

No tylko, ze my rozmawiamy. A Ty mowisz to i to jest be i nei mozna rozmawiac o tym. To kolosalna roznica.

Nigdzie nie powiedziałem, że nie można rozmawiać o czymś. Powiedziałem, że nie można się atakować personalnie.

Jak cos nie dziala na forum i opiniuje to odnosnie osoby z zanaczeniem ze moge sie mylic, to nie moj wybor tylko reakcja na cos. Zdarzyl sie blad - nie z mojej winy. Opinia (z zastrzezeniem) to reakcja na ten blad. Rownie dobrze moglbyl zarzucic, o np brak umiejetnosci administratorowi, ktory doposcil do takiego bledu, czy np obraze mnie gdy przegladalem to forum podczas ataku i wyskakiwaly "zdjecia" i bluzgi. Charakter tego bledu (zniknal specyficzny topik) mozna przeciez uznac za cenzure i jest to pierwsze co przyszlo mi na mysl.

Mylisz się. Wystąpienie błędu nie daje prawa dowolnej reakcji i rzucenia dowolnych oskarżeń w dowolną stronę. "pierwsze co przyszło mi na myśl" to najczęściej zły doradca, lepiej się jednak zastanowić. 

Ty natomiast wybrales konkretna osobe, zakazujac jej obrony, zarzucajac "ataki personalne" w zaden sposob nie lagodzac "sporu", tylko kierujac dyskusje na tory niezgodne z tematem, nie probujac odpowiedziec na temat. Ja reagowalem na cos, Ty samodzielnie wywolywales reakcje.

Ale Ty nie masz się tu przed niczym bronić, ciągle to powtarzam. Na forum prowadzimy rozmowę na argumenty, nie atakujemy się w żaden sposób. Jak ktoś Cię atakuje to należy to zgłosić administracji, a nie próbować się samemu bronić odpowiadając tym samym, czyli jeszcze pogarszając sytuację i podgrzewając ewentualny konflikt.

Spamer zamieszcza spam a ty nie nadstawiasz drugiego policzka, tylko sie bronisz banem. Ale mi tego zabraniasz, nie moge odpowiadac na zaczepki @tkz, tylko prowokowany siedziec cicho.

Tam gdzie ktoś Cię prowokuje, tam należy zgłaszać posty do administracji. I pokazać że jest się mądrzejszym i nie dać się sprowokować po prostu. Myślisz, że odpowiadając na jakąś zaczepkę poprawiasz sytuację? Nie poprawiasz, kolejne zaczepki na zaczepki tylko rozgrzewają całą kłótnię, a tego chyba wszyscy nie chcemy.

rozumiem, jezeli chodzi o np spamera ale nie drugiego uzytkownika, ktoremu ten zapis nie daje mozliwosci obrony (przyklad, ze prowadzimy konwersacje na szczescie jest przykladem, ze dobrze go stosujesz, ale moze warto by dopisac, ze tak restrykcyjny zapis ma na celu celowe ataki na forum a nie uciszanie uzytkownikow (wtedy z takim zapisem sie zgadzam - natomaist na dzien dzisiejszy jest on nieodpowiedni - "ogolne zasady spoleczne" mozna dwojako interpretowac tak jak "ataki personalne", czym dales przyklad, to cos jak "i czasopisma").

Raczej nie ma jak skutecznie doprecyzować tego zapisu. Każdy punkt ktoś złośliwy może podciągnąć pod "uciszanie użytkowników". Tyle że założenie, że wszyscy są tu tylko po to, aby uciszać użytkowników, "cenzurować" posty tam gdzie tylko natrafi się okazja i nieobiektywnie oceniać rozmowy szukając gdzie ktoś kogoś zaatakował, jest bardzo błędne :) Nawet jeśli zapis jest nieodpowiedni, to zaakceptowałeś go podczas rejestracji. Nieważne, że nieświadomie i bez przeczytania.

A swoja droga, zgadzacie sie na NIE czytanie regulaminow? Przeciez to zabronione :) Gdy user nie czyta regulaminu to z czym sie zgadza, ze czytal >" "< regulamin?

Nie zrozumiałem o co tu pytasz. Nie mamy jak się zgodzić lub nie na czytanie regulaminu. Użytkownik podczas rejestracji potwierdza, że go akceptuje. Jak nie przeczytał, tylko zaakceptował bez czytania, to nic na to nie poradzimy niestety.

EOT z mojej strony. Dyskusja wyszła strasznie długa i w sumie nic specjalnego z niej nie wyszło chyba. Wszystko co mogłem to wyjaśniłem najlepiej jak umiałem. Jeśli się nie zgadzasz to przykro mi, więcej wytłumaczyć nie umiem, a też oczywiście nie we wszystkim zgadzać się musimy.

–1 głos
odpowiedź 8 czerwca 2020 przez p099 Mądrala (6,390 p.)
Musisz narysować ikonę w programie
komentarz 9 czerwca 2020 przez spamator12 Nałogowiec (25,910 p.)
NIe wiem czemu ktos dal minusa, bo koles ma racje. Trzeba odroznic obraz rzeczywisty (namalowany) od obrazu na komputerze. Tam sa inne definicje kopii/oryginaly/falsyfikatu.
1
komentarz 10 czerwca 2020 przez p099 Mądrala (6,390 p.)
To prawda

Podobne pytania

0 głosów
1 odpowiedź 92 wizyt
pytanie zadane 18 lipca 2020 w Offtop przez Layoutowiec Mądrala (5,470 p.)
0 głosów
1 odpowiedź 151 wizyt
pytanie zadane 7 września 2020 w Offtop przez Layoutowiec Mądrala (5,470 p.)
0 głosów
1 odpowiedź 183 wizyt
pytanie zadane 5 lipca 2017 w Grafika i multimedia przez DODO Bywalec (2,950 p.)

88,325 zapytań

136,919 odpowiedzi

305,557 komentarzy

58,598 pasjonatów

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Sklep oferujący ćwiczenia JavaScript, PHP, rozmowy rekrutacyjne dla programistów i inne materiały

Oto dwie polecane książki warte uwagi. Pełną listę znajdziesz tutaj.

...