• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Jak dużo lektur należy przedukać, żeby być wyśmienitym programista?

Fiszki IT
Fiszki IT
0 głosów
149 wizyt
pytanie zadane 1 maja 2020 w C# przez NowyUrzydgownig Gaduła (4,810 p.)
Hej, zastanawia mnie co trzeba umieć, aby znać jakiś język na poziomie średniozaawansowanym i ile książek trzeba przeczytać aby być dobrym w tym języku. Mnie osobiście interesuje C#, jednak czy po przeczytaniu 20 książek o C# będę mógł mówić, że znam C#? Czy to wystarczy, aby znaleźć potem pracę? Czy ważniejsze jest czytanie książek i przerabianie wszystkich przykładów w niej zawartych, czy praca w jakiejś słabej firmie związanej z tym językiem? Czasami w ogłoszeniach jest napisane "bardzo dobra znajomość jakiegoś języka", rozumiem że nie chodzi tu o samą znajomość tego języka, ale również o technologie z nim powiązane, tak samo i tutaj pisząc C# mam na myśli nie sam język, ale i technologie jakie są z nim powiązane i które się wykorzystuje.

3 odpowiedzi

+2 głosów
odpowiedź 1 maja 2020 przez Paweł Nąckiewicz Nałogowiec (48,870 p.)

Lepiej więcej czytać niż mniej, natomiast trudno określić jaka ilość książek wpływa na dany skill. 

Są programiści, którzy nie czytają książek i sobie świetnie radzą. Ja ze swojego doświadczenia jednak cenie książki ale nie twierdze, że są lepsze niż tutoriale lub dokumentacja. 

Najlepiej czytaj książki o umiejętnościach uniwersalnych np. czysty kod, architektura, algorytmy idp... nie polecam natomiast czytać książek o konkretnej technologi (natomiast zdarzyło mi się znaleźć wyjątki takich książek - ale w Javie). Książki mają to do siebie, że potrzeba dużo czasu żeby je napisać i wypuścić w tym czasie język programowania najczęściej zyskuje nową - wyższą wersje i książka się dezaktywuje. Z tego względu nie jestem wielkim fanem ksiązek typowo o konkretnej technologii, oczywiście z kilkoma wyjątkami. 

Najważniejsza jest praktyka i wolałbym programistę który przeczyta 1 książkę o danej technologi ale wykona WSZYSTKIE zadania w niej zawarte, niż tego który przeczyta 100 książek ale nie przerobi ani jednego zadania. 

Nie ma co się oszukiwać najwięcej wiedzy zdobywasz w praktyce. Książki są świetnym uzupełnieniem praktyki natomiast nie są w stanie jej zastąpić. 

komentarz 2 maja 2020 przez DawidK Nałogowiec (37,590 p.)
Zgadzam się, również w większości wypadków wole książki niż np. tutoriale np z youtuba - mam wrażenie, że są filmiki robione trochę na szybko, "po łebkach", czasami niedokończone i zawierają często podstawowe podstawy. Według mnie sprawdzają się gdy ma się konkretny problem i to nie zawsze (lepsza jest dokumentacja). Osobiście preferuje książki z dużą ilością przykładów, lub kodem tłumaczonym na przykładach.

Co do książek to również masz rację - niestety dosyć szybko dezaktywują - niedawno kupiłem książkę wydanie mniej więcej z końca 2018 i pod koniec 2019 chcąc robić z niej przykłady musiałem szukać dlaczego nie działa i dokleić stronę z rozwiązaniem które znalazłem ;) Książka była anglojęzyczna przypuszczam, że gdy/jeżeli wyjdzie w Polsce może się dodatkowo zdezaktualizować. To zresztą jest kolejny temat - zdarzyło mi się, że polskie tłumaczenie, zawierało błędy w kodzie/literówki lub wogóle jakiś kod nie wiadomo skąd, których nie było w oryginalnej wersji (kolejne doklejanie ;) )
+2 głosów
odpowiedź 1 maja 2020 przez Michał Gibas Pasjonat (19,610 p.)
Jest dokładnie tak jak wspomniał wyżej @pawi125. Samych podstaw i tego jak się w ogóle programuje (algorytmy, struktury danych, technologie) książki mogą cię nauczyć, ale żeby osiągnąć jakiś stopień zaawansowania najważniejsze jest robienie projektów i zdobywanie doświadczenia (na rynku pracy szczególnie wymagane jest komercyjne doświadczenie), bo bez tego nie można powiedzieć o średnim stopniu zaawansowania. Projekty, własna praca, umiejętne korzystania z dokumentacji danych technologii/języka (i stack overflow - tu jestem śmiertelnie poważny ;) ) - to najważniejsze. Czytanie książek się przydaje do zrozumienia całej teorii, składni etc, ale to podczas praktycznej pracy z językiem tak naprawdę się go uczysz.

Pozdrawiam!
+2 głosów
odpowiedź 2 maja 2020 przez Comandeer Guru (558,560 p.)

Osobiście skupiłem się głównie na lekturach z romantyzmu, a więc Mickiewicz ("Pan Tadeusz", "Dziady", zwłaszcza część III, "Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego", "Konrad Wallenrod"), Słowacki ("Król Duch", "Ksiądz Marek", "Kordian", "Testament mój"), Krasiński ("Nie-Boska Komedia"), Norwid ("Ad leones!")… Pozytywizm bym omijał, Młoda Polska z kolei to przede wszystkim Wyspiański ("Wesele" czy "Wyzwolenie"). Z bardziej współczesnych poetów zdecydowanie Herbert, Baczyński, Miłosz i Brandstaetter. Z zagranicznych – Szekspir i Byron. Dla rozrywki – Joe Alex, Agatha Christie i Raymond Chandler.

Przy takim zestawie książek jestem obecnie, gdzie jestem. Bo prawda jest taka, że książki służą przede wszystkim jako pożywka dla mózgu, niekoniecznie źródło informacji. Poza tym w programowaniu znajomość języka programowania czy konkretnych technologii to najmniejsza część zabawy. Programowanie to przede wszystkim projektowanie prostych rozwiązań złożonych problemów, a do tego najważniejszy jest odpowiedni mindset (podobny do tego, który przejawiają detektywi z wymienionych przeze mnie kryminałów). Umiejętności stricte wiedzowe (składnia, dobre praktyki) można nabyć z dokumentacji i przez osmozę – bez doświadczenia są to puste dogmaty (dlatego jestem takim przeciwnikiem zaczynania od "Czystego kodu"). Odpowiednie książki mogą jedynie zasugerować pewne rzeczy, a i tak pod warunkiem, że zawierają wieloperspektywiczny obraz (a najczęściej tak nie jest, bo nikt już nie pisze strukturalistycznie). Dlatego najczęściej konkretne zagadnienia wypada poznać z dwóch lub więcej źródeł i wysnuć własne wnioski.

Podsumowując: nieważne ile, nieważne też za bardzo jakie. Często ważniejszy jest sam proces czytania i krytycznego myślenia. A znajomość języka ocenia się na podstawie pisanego kodu, nie ilości przeczytanych książek.

komentarz 2 maja 2020 przez DawidK Nałogowiec (37,590 p.)

Osobiście skupiłem się głównie na lekturach z romantyzmu, a więc Mickiewicz ("Pan Tadeusz", "Dziady", zwłaszcza część III, "Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego", "Konrad Wallenrod"), Słowacki ("Król Duch", "Ksiądz Marek", "Kordian", "Testament mój"), Krasiński ("Nie-Boska Komedia"), Norwid ("Ad leones!")… Pozytywizm bym omijał, Młoda Polska z kolei to przede wszystkim Wyspiański ("Wesele" czy "Wyzwolenie"). Z bardziej współczesnych poetów zdecydowanie Herbert, Baczyński, Miłosz i Brandstaetter. Z zagranicznych – Szekspir i Byron. Dla rozrywki – Joe Alex, Agatha Christie i Raymond Chandler.

Totalny offtop, ale nie mogłem się powstrzymać - większość z tych tytułów chyba miało za zadanie zniechęcić do czytania - subiektywna opinia i oczywiście kwestia gustu

Polecam "przetestować": Jacek Piekara: "Cykl Inkwizytorski", "Cykl o Arivaldzie" lub inne, Michael J. Sullivan "Kroniki Riyrii", Dmitry Glukhowsky "Metro 203x", Andrzej Ziemiański cykle "Achaja", "Imperium Achaji", Andrzej Pilipiuk "Kroniki Jakuba Wędrowycza", Brandon Sanderson "Mgielna seria/Mgielna trylogia" , "Archiwa burzowego świata", John Grisham (thrillery prawnicze), Dan Brown (cykle z Robertem Langdonem).

komentarz 2 maja 2020 przez Comandeer Guru (558,560 p.)

Totalny offtop, ale nie mogłem się powstrzymać - większość z tych tytułów chyba miało za zadanie zniechęcić do czytania - subiektywna opinia i oczywiście kwestia gustu

Nie, żaden z tych tytułów nie został podany ironicznie. 

komentarz 2 maja 2020 przez DawidK Nałogowiec (37,590 p.)
Może nie do końca komunikatywnie napisałem, nie chodziło mi o to, że podajesz tytuły zniechęcające do czytania, bo to kwestia gustu. Raczej ogólnie o podejście do narzucania lektur szkolnych "bo epopeja","bo wartościowe',"bo nie jest prawdziwym Polakiem ten kto nie przeczytał....." i cała otoczka, która temu towarzyszy typu uczenie się fragmentów na pamięć i moje ulubione "co autor miał na myśli?" czyli wszelkiego rodzaju analizy pt. "Pan Tadeusz nie dobrał się do Telimeny jak ją oblazły mrówki bo była starą ropuchą i konar nie zapłoną  czy może bardziej interesował go robak Robaka?" Napisz rozprawkę na minimum 5str i uzasadnij swój wybór. Moim zdaniem to potrafi zniechęcić, a później "niski poziom czytelnictwa". Człowiek się uczy całe życie, ale na szczęście etap narzucania co muszę przeczytać i zdać mam już za sobą.

Podobne pytania

+3 głosów
0 odpowiedzi 79 wizyt
+18 głosów
1 odpowiedź 368 wizyt
0 głosów
3 odpowiedzi 424 wizyt
Porady nie od parady
Pytania na temat serwisu SPOJ należy zadawać z odpowiednią kategorią dotyczącą tej strony.SPOJ

84,720 zapytań

133,524 odpowiedzi

295,917 komentarzy

55,996 pasjonatów

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Oto dwie polecane książki warte uwagi. Pełną listę znajdziesz tutaj.

...