Witajcie.
Temat posta może niektórych zadziwił, ale spokojnie nie jest to kolejny post z pytaniem czy front-end jest tak trudny, że nie nauczę się go w tydzień ;)
Mój problem polega na czymś innym i liczę na waszą pomoc. Mianowicie. Programuję sobie już od 4 lat (prywatnie), a w przyszłości mam zamiar robić to zawodowo. Wszystko fajnie i pięknie tylko problem polega na tym, że od jakichś 2 lat poświęcam więcej czasu na myślenie cóż takiego chciałbym programować, aniżeli na samo programowanie i rozwijanie się w danej dziedzinie programowania. Martwi mnie to strasznie, ponieważ lubię tworzyć poprzez programowanie, ale ciągle błądzę w kółku i nie potrafię z niego wyjść. Na początku programowałem w C++ i szło to bardzo fajnie. Jakieś proste programy konsolowe i różne inne eksperymenty typu biblioteka 2D SFML. Następnie nadszedł okres, w którym otworzyłem się na inne języki: Python, C#, Java itd, ponieważ uznałem, że mimo, iż C++ był znakomitym językiem na zrozumienie podstaw programowania to jednak nie był tym w czym chciałem programować. I tak błądziłem od tworzenia gier w Unity i C# po programowanie w Pythonie, a potem zajawkę na tworzenie aplikacji mobilnych w Javie. Gdzieś tam po drodze zawsze obijało mnie o temat Front-End'u. I tak już 2 miesiące temu myślałem, że szczęśliwie zatrzymam się na tworzeniu gier w Unity i C#, ale coś nie wyszło i znowu zrezygnowałem. Stwierdziłem, że to nie dla mnie, bo nie mam 5 z matematyki, więc sobie nie poradzę. Z racji tego, że chodzę do Technikum Informatycznego i mam aktualnie realizowany przedmiot: "Tworzenie Aplikacji Internetowych" (co w sumie można określić w kilku znakach: HTML + CSS) to moje cudowne kółko zatrzymało się na Frontendzie. I jak to zwykle bywa, gdy kółko się zatrzyma zapoznawałem się z tematem Front-End'u, czyli czytałem masę artykułów o tym jak to jest z tym Front-End'em i co trzeba umieć, jaka jest ścieżka uczenia się nowych technologii itd. No i doszedłem do prostych wniosków: We Front-Endzie jest taka masa framework'ów i innych technologii, że nie starczy mi życia, żeby pojąć to chociaż na tyle, żeby być dobrym programistą. Tu właśnie pojawia się ten problem. Nie chcę, żeby to kółko dalej się kręciło. Chcę w końcu zacząć programować, a nie spędzać więcej czasu na myśleniu na temat programowania. Dlatego proszę was uprzejmie, pomóżcie mi naprostować moje poglądy na temat Front-End'u:
Czy rzeczywiście we Front-Endzie jest taka masa wiedzy, że zwykły "śmiertelnik" nie może tego pojąć? ;)
Czy, żeby być dobrym Front-Endowcem trzeba być również super grafikiem?
Czy, żeby być dobrym Front-Endowcem trzeba być tak kreatywnym, że to, aż niewyobrażalne?
Bardzo proszę was o pomoc, i jeżeli dotrwaliście do tego momentu to dziękuję za zainteresowanie ;)