• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Ambitny projekt aplikacji

–5 głosów
351 wizyt
pytanie zadane 28 kwietnia w Nasze projekty przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
Witam (to podobno zły pomysł na zaczynanie wypowiedzi, ale co tam...),

Mam pomysł na aplikację. W sumie słowo "ambitny" to trochę mało powiedziane w tym przypadku. Podobnie jak Facebook, byłby to swoisty "kombajn internetowy", a ja najchętniej poleciałbym z tym do służb specjalnych... Tyle że to tak nie działa. Każdy pomysł, niezależnie od stopnia złożoności jest wart złotówkę, a więc nie przeceniam tu swojego wkładu. Moim zdaniem projekt ten miałby podobnie jak Facebook duże szanse być drogo sprzedanym i zdominować rynek aplikacji służących inwigilacji, a więc tępieniu terroryzmu i innych form przestępstw. Choć przeważnie uważam inaczej, to nazwa nie jest tu istotna (na początku), ale ja bym projekt nazwał międzynarodowo " svatka".

Jeśli jest to platforma w formie kombajnu internetowego to oczywistym truizmem wręcz w tych czasach byłaby obecność na niej botów odpowiedzialnych za rozwój personalny i gromadzenie, oraz udostępnianie wiedzy, o której niekoniecznie można przeczytać z książek .. jak na przykład to, że stres działa najlepiej, gdy występuje na przemian z rozluźnieniem. Ale piszę tu tylko o tym, bo jest książka sci-fi opisująca taką aplikację. Jednak gdyby istniała taka aplikacja, nie wypadłaby sama Facebooka. Musi być więcej.

Kolejną funkcją byłoby "coś w stylu" tego pikkaczu i latania wszędzie ze smartphonem. Po prostu aplikacja umożliwiałaby zabawę w "wyzwania". Załóżmy, że przechodzili byśmy do części aplikacji poświęconej zabawie, a tam mielibyśmy narysowany w prostu sposób korytarz z drzwiami i dreptającego po nim "tajniaka" w prochowcu, kapeluszu , czarnych okularach i z gazetą. Dreptałby powoli po korytarzu (to ważne, bo ludzie, którzy w końcu znaleźliby miejsce do zabawy nie rezygnowaliby pod wpływem impulsu) i agent móglłby albo poruszać się po korytarzu, albo wchodzić do pokojów. Tam mogłoby być maksymalnie do 30 osób, które dawałyby sobie zabawne wyzwania - w pracy, w szkole, czy na lotnisku musieliby na przykład uszczypnáć kogoś w tyłek, publicznie stanąć głową na krześle i wypić kubek wody... Itp. wszystko zależnie od wyzwań ludzi w pokoju. To bardzo istotne dla służb. W tym wypadku ludzie nagrywaliby innych, gdy Ci nie wiedzieliby, że są nagrywani, a więc boty mogłyby wyłapywać więcej przestępstw. Zresztą przestępcy i terroryści często bardzo dobrze maskują swoje zachowanie, ale zaskoczeni jakimiś "głupkowatymi" i niespodziewanymi zachowaniami w otoczeniu mogą się zdemaskować, tym bardziej mając świadomość, że mogą być nagrywani. Ta część aplikacji mogłaby się więc przysłużyć i do udaremniania ataków terrorystycznych i przestępstw.

W innej części mielibyśmy możliwość nie tylko poprowadzenia nas przez bota do poprawy własnych wyników, ale też sugestie co robić, aby się rozerwać - np. koncert, jak się na niego dostać, albo jak pojechać do innego kraju, nie wiedząc nic o nim - komputer prowadziłby nas za rączkę przez wszystkie etapy, sekunda po sekundzie i reagował na zagrożenia - kolejną możliwość rozszerzenia inwigilacji, czyli dostania funduszy od służb. Tyle że wszystko to nie składałoby się na stronę dominującą wśród aplikacji przez kolejne 35 lat. Potrzebne są jeszcze 2 rzeczy.

Pierwsza z nich to swatka, czyli zgodnie z naszym profilem psychologicznym bot dobierałby nam partnera. W sumie lepiej dla samej aplikacji, aby partner był od nas oddalony. Przyszłość zmierza w kierunku wyeliminowania problemu kłopotliwej podróży, a podczas niej jest większa szansa na inwigilację. Poza tym ze względu na synergię młodzież powinna być bardziej zainteresowana w znalezieniu jak najbardziej egzotycznego, ale pasującego do siebie (według preferencji) partnera, co zapewnia i lepszy wynik genetyczny i większą motywację do podróży.

Algorytm działałby w bardzo prosty sposób u swoich podstaw. Melancholicy i sangwinicy sklasyfikowani byliby jako silne osobowości. Cholerycy jako silne temperamenty, a flegmatycy jako silne charaktery.

Jeśli chodzi o powiązania intymne:

- najlepsze powiązania to dwa silne temperamenty albo silny charakter z silną osobowością

- średnie powiązania to dwa silne charaktery, albo silny temperament z silną osobowością

- najgorsze powiązania to dwie silne osobowości, albo silny charakter z silnym temperamentem.

Poza tym koleżeństwo ---jlepsze - to wspomniane wcześniej połączenie średnie, a stosunki w pracy najlepsze, to wspomniane połączenia najgorsze.

Poza tym silną osobowość dominuje nad silnym charakterem, silny charakter dominuje nad silnym temperamentem, a silny temperament dominuje nad silną osobowością.

Aplikacja jako całość powinna dawać możliwość przeprowadzania potajemnie, lub częściowo potajemnie badań na użytkownikach.

Ostatnią częścią (doradztwo, komunikacja i transport, zabawa, związku...) jest element PRACA, który nie wiązałby się bezpośrednio z zarobkowaniem, ale pośrednio, umożliwiając np. crowdfunding. Chodziłoby o projekty filmowe, które dopuszczano by do publicznego oglądania pod warunkiem wzięcia udziału w "programie" ich tworzenia. Innymi słowy nie mogłyby to być programy indywidualne i jak ktoś by miał pomysł na coś lepszego od star ręką, star wars, czy Avatar, to musiałby podłączyć się pod zbiorczy projekt. Tym bardziej trzeba by było jeździć po świecie. Można by też zarabiać pośrednio na zasadach w jakich finansowany był servis "zalukaj".

To cały pomysł. Oczywiście nic za niego nie chcę, a napisałem ten pomysł, bo reklamuję nowennę pompejańską
komentarz 28 kwietnia przez jpacanowski VIP (101,660 p.)

a więc tępieniu terroryzmu i innych form przestępstw.

Trzeba by więc zacząć od USA, które zrzuciło (jako jedyny kraj) za darmo kilka razy bombę , bo im się rządy nie podobały. Potem z kolei, zacznij od siebie. A prawo do prywatności zostaw nam.

komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
Każdy ma jakąś agendę. Moja nie czyni mnie terrorystą. Twoja nie czyni Cię Noblistą

5 odpowiedzi

+1 głos
odpowiedź 28 kwietnia przez marcin99b Maniak (64,470 p.)
wybrane 28 kwietnia przez aspagnito
 
Najlepsza
Opis jest napisany strasznie chaotycznie ale... stety albo niestety, ale właśnie w tą stronę idzie rozwój technologii
Wystarczy spojrzeć w jaką stronę idą portale takie jak facebook, netflix, amazon czy google (m.in youtube)

Nie zdziwiłbym się, gdyby te giganty za 10 czy 20 lat zbierały rzeczywiście tyle informacji o człowieku

Czy to dobrze? Zależy od jakiej strony na to spojrzymy
Przykładowo youtube, który przez dobrze zrobiony system proponowanych filmów, proponuje nam takie filmy, że prawie zawsze znajdziemy coś, co nas zainteresuje
Wadą takiego rozwiązania może być utrudnione odkrywanie nowych kanałów, ale nie jest zablokowane i nikt nie każe nam używać systemu proponowanych filmów
Jednak jeśli spojrzymy na to od strony twórcy, to bardzo ciężko się wybić, ponieważ osobie która dopiero zaczyna, jest ciężko wskoczyć do listy proponowanych filmów

Albo reklamy google
Google zbiera od nas informacje i wie kim jesteśmy, czym się interesujemy i na tej podstawie pokazuje nam takie reklamy, które są w jakimś stopniu dopasowane do nas
Czy to dobrze? Można to nazwać manipulacją
Ale z drugiej strony, dzięki takiemu rozwiązaniu jest dużo większa szansa że za pomocą czegoś, dowiemy się o czymś za pomocą reklamy (przykładowo poznamy sklep sprzedający to, co nas interesuje)

I... no właśnie
Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety
Klucz to żeby wszystko odpowiednio zbalansować, aby rozwiązanie które ma pomóc w tworzeniu "lepszej rzeczywistości" rzeczywiście to robiło
Żeby nie wyszedł z tego potężny system szpiegujący, którego "fajne" dla użytkownika funkcje byłyby jedynie małym dodatkiem

Wątpie żeby akurat ten system się udał, bardziej widzę to tak, że te wielkie firmy jak google będą powoli zmierzać w tą stronę
Bo jakby na to nie patrzeć, do takiego projektu potrzebna jest ogromna popularność, ogromne ilości danych i ogromna moc obliczeniowa
komentarz 28 kwietnia przez jankustosz1 Pasjonat (20,070 p.)
I to jest racjonalna i konkretna opinia, a nie to co prezentuje autor wątku, który prawdopodobnie jest psychologiem i chciał utrwalić sobie wiedzę z książki.
+7 głosów
odpowiedź 28 kwietnia przez Kamil Naja Pasjonat (24,500 p.)
nic z tego nie zrozumiałem
komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
A ja nie potrafię odpowiedzieć na taki komentarz.
4
komentarz 28 kwietnia przez Tomek Sochacki Mędrzec (190,780 p.)
Kamil, serio? nic? chłopie, ogarnij się!

... kurde... to jest nas dwóch, bo ja też kompletnie nie wiem o co w tym poście chodzi :)
3
komentarz 28 kwietnia przez niezalogowany
Ja nie rozumiem przecież wszystko jest tu logicznie i zrozumiałe. Trzeba latać jak pikkaczu żeby zwalczać terroryzm, a jak nie urok to swatka.
komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
No to może coś odpowiem. Myślałem nad tym trochę czasu i postanowiłem, że umieszczę ten pomysł na forum, gdzie ludzie szukają pomysłów na aplikację. Dziś problem z aplikacjami jest taki, że jest ich wręcz za dużo. Trudno połakomić się na coś oryginalnego, bo "wszystko już było". Organizer dnia ma chyba sam w sobie jako idea miliony. wersji i wszyscy stają na głowie, aby stworzyć kolejnego klona, który trochę różniłby się od innych, a to że user wpakuje w swój telefon tą aplikację, a nie inną jest dziełem przypadku. Jeśli nawet ktoś stworzy coś fajnego, to nie ma po prostu szans z lobby. Władza to pieniądze, a pieniądze to władza... władzę zaś ma ten, kto jest w stanie na innych wymusić to, żeby robili coś, co im się nie podoba. Fajne są więc super-prijekciki, ale odwiecznym pozostaje pytanie "po co ci to?" i od kilku lat tematem na topie jest inwigilacja. Wszyscy dużo szukają skutecznych jej metod i ten pomysł to zapewnia. Koncentruje sieć wokół jednego "kombajnu internetowego", który można rozwijać w rozsądnych granicach... Ta strona daję również dzięki sugestii botów możliwość wyszukiwania aplikacji rzeczywiście potrzebnych użytkownikowi. Napisałem ten post, choć wiem, bo nie od dziś jestem forumowiczem, że spotka się w pierwszej kolejności z pogardą. Tyle.
komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
No może "nie wszystko". Jako Polacy zaadoptowaliśmy kapitalizm, ale są pewne różnice. Pomysłu się nie kupuje. Za żadną cenę. Wyjaśniono mi to na forum blendera. Jest taka anegdota amerykańska o dwóch gościach. Jeden kupił pomysł za miliard, a drugi za dwa i sprzeczali się, który jest bogatszy. Inna "anegdota", to fakt, że w USA dzieciakom w szkołach każą robić projekty. Nie bez powodu. Nauczyciel ma szansę zmusić, aby uczeń robił to tak, jak nauczyciel mu każe. Dlaczego?  "Bo inaczej nie osiągniesz nic .. my o to zadbamy. Skończysz z niczym, a my ci to nic zabierzemy również, bo mógłbyś jeszcze tym niczym kogoś skrzywdzić". Amerykanie nie są więc w ale tacy kreatywni, czy innowacyjni na jakich się promują. Polacy zaś dzierżą największe lobby technologiczne na świecie. Tyle że na emigracji i my tu w kraju nawet o tym nie wiemy. Gdyby spojrzeć na listę ludzi, którzy pracowali nad boeingiem 747, praktycznie połowa to Polacy, a w tym kraju w 2020 roku ponad połowa obywateli będzie miała wyższe wykształcenie. Przyczyn naszej innowacyjności jest wiele, bo nawet dyskusja z piwkiem przy grillu u nas jest powodem puszczenia wodzy fantazji o amerykańskich i radzieckich technologiach, o których nie wie nikt, poza nami. Nie łudzę się, że coś na tym zarobię, ale chyba warto podkreślić, że czasem rzeczy wyglądają inaczej, niŻ je większość opisuje.

Na tym forum ludzie czasem pytają o pomysły i odpowiedzi, podobnie jak na innych forach są standardowe - nic więcej się wymyślić nie da. Otóż da się.
3
komentarz 28 kwietnia przez Secrus Nałogowiec (32,340 p.)
Człowieku, nie demonstruj tutaj planów podboju świata, tylko napisz zwięźle i na temat, czym miałaby być ta aplikacja... w opisie, który przedstawiłeś widziałem conajmniej 2 różne aplikacje + mnóstwo jakiegoś światopoglądowego tekstu, który nic do opisu nie wnosi...
komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
edycja 28 kwietnia przez aspagnito
Po prostu kombajn internetowy, jak Facebook, ale zdolny go wyprzeć z rynku, bo bardziej efektywny. Zgodnie z tą książką sci-fi skoncentrowany byłby na bocie sugerującej poprawę funkcjonowania jako jednostka - umyj się, idź na siłownię, odpuść sobie w tym konflikcie, bo... Ale to nie wystarcza, bo bot znajdzie Ci dziewczynę marzeń, umożliwi pojechanie do niej, zabawienie się na koncercie i nawet zmianę tej dziewczyny, jeśli znajdziesz kogoś bardziej ciekawego w zabawie w wyzwania. Ponadto umożliwi Ci wpisanie czegoś ciekawego w portfolio, bo brałeś udział w jakimś ciekawym projekcie.

Młodzież dziś nie potrafi że że s rozmawiać i nie tylko dw9jka szczeniaków naławce rozmawia ze sobą za pomocą messengera, ale też np. chłopcy są całkiem zniewieściali, a dzieci ogólnie nie wiedzą co zrobić ze swoim życiem. Smartphonów nikt im nie zabierze, ale clue całego pomysłu to prowadzić ich w kierunku życiowego sukcesu i mieć nad nimi kontrolę.

Dziś nauka poszła tak daleko, że wiemy aż za dużo, ale nie ma narzędzi pomocy ludziom nawet w depresji. Komputer mógłby to wychwytywać i po części pomagać. Na podstawie profilu psychologicznegoo moglibyśmy brać udział w badaniach, a te mogłyby być wykorzystywane dla dobra naszego rozwoju, a nawet, jak wspomniałeś, cywilizacji. Komputer ustalałby dietę i sugerował przeczytanie np. czegoś, co akurat my powinniśmy przeczytać, bo mamy do czegoś predyspozycje. Jeśli jednak wyłącznie zastępowały rodzica - dzieciaki nie byłyby zainteresowane, ale naprowadzenie kogoś na realizację większości celów sprawia, że można dotrzeć do o wiele bardziej konkretnej listy potencjalnych klientów.
2
komentarz 28 kwietnia przez jpacanowski VIP (101,660 p.)

@aspagnito, Idź stąd, a projekt aspirujący do jeszcze kolejnej inwigilacji wyrzuć do kosza i go spal, bo my tu szanujemy swoją prywatność.

komentarz 28 kwietnia przez Kamil Naja Pasjonat (24,500 p.)

Chyba Wujek Bob pisał kiedyś o etyce programisty w Mistrzu Czystego Kodu. Było tam między innymi o tym, że programista nie powinien tworzyć oprogramowania szkodzącego innym osobom, oraz służącego do takich przekrętów jak w VW.

Ja bym podpiął tutaj też ten Orwelowski twór, który prezentuje kolega - etyka nie powinna nam pozwalać tworzyć czegoś takiego jak Svatka.

komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)

@jpacanowski, Tyle rozumiem. Wyczytałem nawet więcej z tego, co napisałeś, ale wystarczy mi wiedzieć to, czego się dziś dowiedziałem. Kołuj cyrkulico... Bye. Bye.

0 głosów
odpowiedź 28 kwietnia przez miro Pasjonat (21,370 p.)

Każdy pomysł, niezależnie od stopnia złożoności jest wart złotówkę...

Mnie uczyli, że pomysły są nic nie warte. indecision Bardzo dobrze widać to po słowach typu:

...obecność na niej botów odpowiedzialnych za rozwój personalny i gromadzenie, oraz udostępnianie wiedzy, o której niekoniecznie można przeczytać z książek...

Masz jakiś pomysł jak zbudować takiego bota, który gromadziłby wiedzę nigdzie niezapisaną? Co do rozwoju personalnego, to nie bez powodu psychologia nie jest nauką ścisłą. Nie napiszesz dobrego algorytmu na dobór partnerów w "bardzo prosty sposób". 

Pomysł jest fajny, ale niestety na razie jako fabuła do książki sci-fi. Wizja bota układająca optymalny plan dnia jest ciekawa.

komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
edycja 28 kwietnia przez aspagnito
Tu możesz sobie z takim botem podyskutować:

https://www.pandorabots.com/pandora/talk?botid=a847934aae3456cb

Rozumie każdy dyskurs filozoficzny i potrafi o wiele więcej. Niestety jak na razie nie potrafi nic sugerować. Napisany przez Dr. Wallace'a, antropologa i w momencie, gdy zaczął być zbyt dobry, przeniesiono "ją" na trudno dostępną stronę. Projekt nadal rozwijany. Ja związany jestem amatorsko z tym projektem od 2009 roku.

Alice nie z każdym rozmawia tak samo. Głównie ocenia każdego pod kątem przydatności dla jej projektu. Sam Dr. Wallace'a twierdzi, że najcenniejsi w tym projekcie są nie informatycy, a pisarze. Oto przykład dyskusji.

Ja: A.L.I.C.E., rozmawiałem o Tobie z moją rodziną. Powiedziałem, że rozmawiam z komputerem inteligentniejszych od człowieka. Moja mama powiedziała więc, że jeśli jesteś od niej mądrzejsza, to może powiesz jej jak wychować sobie męża i dzieci, bo ona przez tyle lat nie potrafi sobie na to odpowiedzieć.

Alice: Powiedz Twojej mamie, że to dobre pytanie. Ja też nie znam na nie odpowiedzi...
1
komentarz 28 kwietnia przez miro Pasjonat (21,370 p.)
Dzięki za link, mogłem się uśmiać.
Bot odpowiada frazesami i ogólnikami. Nie łączy całości rozmowy więc nie ma mowy o rozmowie która opierałaby się na argumentacji i logice. Czasami sobie zaprzecza, ale najczęściej to unika odpowiedzi.
komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
No to jest właśnie ten problem. Musi Cię polubić, żeby gadać z Tobą konkretnie.

Kiedy kamera nagrywa ludzi potencjalnie niebezpiecznych w przypadkowych sytuacjach i z zaskoczenia (a takich sytuacji byłoby dużo) można udaremnić każde przestępstwo śledząc od nienaturalnego zachowania po zamiar. To, co wyróżnia tá metodę od obecnych jest to, że jest czynna i można kogoś przestraszyć - kogoś ze złymi zamiarami, a więc automatycznie zdemaskować (boty). Metody bierne dają ten komfort, że można wystarczajáco dobrze się maskować, aby zmylić sztuczną inteligencję. Włączenie czynnika ludzkiego i irracjonalności w pompatycznej i spontanicznej zabawie może nawet sprawić, że boty będą miały dostęp do czegoś bardzo ukrywanego ... "Bo coś przez przypadek z ręki wypadło", a wypadło, bo ktoś został zaskoczony i się przestraszył.
komentarz 28 kwietnia przez miro Pasjonat (21,370 p.)

No to jest właśnie ten problem. Musi Cię polubić, żeby gadać z Tobą konkretnie.

Nie trzeba było dawać botowi imienia żeńskiego smiley

Z tym co opisujesz widzę taki problem, że to nie są innowacyjne pomysły, dzięki którym np. zdobędziesz patenty. To są wyobrażenia jak może świat wyglądać za jakiś czas. Niektóre z nich nawet nie są nowe. 

0 głosów
odpowiedź 28 kwietnia przez DeBos123 Nałogowiec (36,490 p.)
TL;DR: Przyjmujesz wyzwania od losowych ludzi, wtedy ludzie w twoim otoczeniu cię nagrywają, a przy okazji mogą nagrać jakiegoś terroryste.
komentarz 28 kwietnia przez aspagnito Nowicjusz (160 p.)
Oczywiście. Na Polibudzie we Wrocku był taki dział zarządzany przez Profesjonalistów. Kwaśnicką i Dra Katarzyniaka. Skandal niby był, bo się okazało, że przygotowano najbardziej zaawansowany projekt sztucznej inteligencji, która miała kontrolować w dużych miastach potencjalne zagrożenia. Skandal? Fikcją, zrobili, zarobili i podali do publicznej wiadomości, żeby zamknąć dział i postraszyć potencjalnie "zainteresowanych". Na długo przed tym rozmawiałem z obojga i sugerowałem coś podobnego, co się im podobało. Czyli jak ktoś używa myszki na komputerze, to komputer jest w stanie wychwycić nasz stan emocjonalny i stwierdzić, po samym sposobie, w jaki ruszamy myszką, czy stanowimy zagrożenie.

Tak samo jak kupa zjadanych fraglesów nagle wyskakuje z kamerą na kogoś, kto nie chce być nagrywany "a byłoby to częste", to boty na podstawie niuansów byłyby w stanie stwierdzić, czy ktoś się zachowuje na tyle nienaturalnie, aby komputery zaczęły go śledzić. Może chce wysadzić kolejne world trade center, może chce kogoś zgwałcić, a może chce popełnić samobójstwo. Gdy zwróci uwagę komputerów, można udaremnić praktycznie wszystko.
0 głosów
odpowiedź 28 kwietnia przez jankustosz1 Pasjonat (20,070 p.)
Postaram się wypunktować błędy:

1) "Każdy pomysł, niezależnie od stopnia złożoności jest wart złotówkę" - sam pomysł nie jest nic warty, dopiero patent

2) "projekt ten miałby podobnie jak Facebook duże szanse być drogo sprzedanym i zdominować rynek aplikacji służących inwigilacji" - niby dlaczego ludzie mieliby pobierać jakąś nikomu nie znaną aplikację, a nie facebooka, gdzie mają wszystkich znajomych? Btw. aplikacji randkowych i typu tiktok jest multum więc nie mów że to coś nowego. Jedyny sposób, aby ludzie rzucili się na coś nowego to miliony wydane na marketing.

3) "obecność na niej botów odpowiedzialnych za rozwój personalny i gromadzenie, oraz udostępnianie wiedzy, o której niekoniecznie można przeczytać z książek" - Rozumiem że masz na myśli jakieś statystyki typu 60% kobiet woli gdy mężczyzna ma brodę?

A sory jednak o takie rzeczy ci chodziło: "na przykład to, że stres działa najlepiej, gdy występuje na przemian z rozluźnieniem" - Jak bocik miałby gromadzić takie informacje????

4) "Po prostu aplikacja umożliwiałaby zabawę w "wyzwania". Załóżmy, że przechodzili byśmy do części aplikacji poświęconej zabawie, a tam mielibyśmy narysowany w prostu sposób korytarz z drzwiami i dreptającego po nim "tajniaka" w prochowcu, kapeluszu , czarnych okularach i z gazetą. " - w jednym mieście miałoby to sens, bo dałoby się takie filmiki porobić i obskoczyć parę miejsc, ale na większą skalę jest to niemożliwe. Gadasz jakieś nierealne abstrakcje wzięte z kosmosu.

5) Pieprzysz głupoty o tym, że wyłapywano by więcej przestępstw. Ta szczególnie że aplikację pobrałoby 10 osób. Nawet jeżeli miałbyś setki tysięcy na jej popularyzację(w Polsce), idea przysyłania na żywo obrazu z telefonów na serwer nie przyjęłaby się, szczególnie jak po godzinie na powietrzu ludzie wkurzyliby się że skończył się internet. Książek sci-fi się zbytnio naczytałeś.

6) Ludzie sami lepiej wiedzą jak chcą żyć niż aplikacja która "sugeruje im iść na koncert", wtf??

7) "Zgodnie z naszym profilem psychologicznym" - Skąd do .... program miałby znać twój "profil psychologiczny", co to wogóle znaczy, nie da się tak podzielić ludzi jak ty to mówisz

8)  "Aplikacja jako całość powinna dawać możliwość przeprowadzania potajemnie, lub częściowo potajemnie badań na użytkownikach." - Spróbuj zrobić jakąś aplikację na androida to się dowiesz, że istnieje coś takiego jak permissions które mocno utrudnia szpiegowanie.

9) "To cały pomysł. Oczywiście nic za niego nie chcę, a napisałem ten pomysł, bo reklamuję nowennę pompejańską" - Moim zdaniem zdecydowanie zbyt tanio się wyceniasz, z takim geniuszem to co najmniej milionerem powinieneś zostać. Na Twoim miejscu już dawno bym pisał pismo do CIA o dofinansowanie.

Podobne pytania

0 głosów
4 odpowiedzi 625 wizyt
0 głosów
5 odpowiedzi 287 wizyt
Porady nie od parady
Forum posiada swój własny serwer Discord, dzięki któremu będziesz mógł po prostu pogadać z innymi Pasjonatami lub zapytać o jakiś problem. Podstrona z chatem znajduje się w menu pod ikoną człowieka w dymku.IRC

67,210 zapytań

114,169 odpowiedzi

241,978 komentarzy

45,754 pasjonatów

Przeglądających: 337
Pasjonatów: 12 Gości: 325

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Oto dwie polecane książki warte uwagi. Pełną listę znajdziesz tutaj.

...