Na Twoim miejscu wyjechałbym. Sam osobiście wybrałem liceum 2 w województwie zamiast małego miasta. Z doświadczenia wiem, że na ogół nie chodzi o poziom.
Jeśli jesteś ambitny to liceum w Twoim mieście również otworzy perspektywy - wszystko jest w Twoich rękach.
Chodzi tylko o to, że zmieniając miejsce w młodszym wieku (jeśli masz głowę na karku) poznasz inny świat, inne możliwości i inne perspektywy. Mi to dużo dało i pozwoliło na wiele. Zawsze myślałem o swojej firmie. Już w liceum mogłem otworzyć się na większy świat i pracować jako designer.
Póżniej nadszedł czas studiów. Z racji na rozwój swoich perspektyw i poznawania nowych miejsc, pracodawców, innego podejścia wybrałem studia 500 km dalej we Wrocławiu. Tu na studiach mogłem już sobie pozwolić na firmę.
Dlaczego? W liceum dojrzałem do życia na własną rękę (troszkę wyszalałem + nauka), a ludzie mieszkali z rodzicami.
Na studiach to oni odeszli dopiero od "mamusi", a ja już potrzebowałem czegoś więcej niż zabawy, planów na życie.
Czy studia w mieście licealnym są na podobnym poziomie? Tak. Czy rozwinąłbym się tak samo? Nie. Jeśli jesteś osobą, której takowe bodźce pomagają i nie "stoczysz" się, jedź i podbijaj co się da :)
Osobiście polecam wyzwania