• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Motywacja do pracy / Zarabianie pieniędzy / Nagrody za prace

–2 głosów
471 wizyt
pytanie zadane 17 sierpnia 2018 w Offtop przez marcin99b Maniak (64,470 p.)

Mam taką pewnie nietypową sytuacje

Większość osób chce zarabiać pieniądze żeby móc kupować sobie super rzeczy, to jest ich motywacja, wielu znajomych z chwilą pierwszego dnia pracy już wie, na co pójdzie cała ich wypłata 
A co w sytuacji gdzie motywacją do pracy nie były pieniądze, tylko chęć nauki od doświadczonych osób, na fajnych warunkach (sporo luzu z godzinami pracy)? - niektórzy płacą spore pieniądze za kursy, a tu opcja nauki za którą jeszcze płacą 

Tylko po pewnym czasie (jakieś pół roku), pojawia się pewien problem
Mam tą prace, mam te pieniądze, mam ten projekt z dobrymi praktykami, mam tą możliwość nauki... ale to za mało, głównie przez ten brak celów do osiągnięcia
Mogę rozwiązać 5 kolejnych zadań i nauczyć się nowych rzeczy, ale co mi to da? (poza pieniędzmi które traktuje bardziej jako statystyke)

Po części taki rozwój dla rozwoju, brakuje to konkretnego celu, kamieni milowych do pokonywania 

Myślałem nad postawieniem sobie celu, żeby za zarobione pieniądze licząc od dziś, kupić sobie jakąś zabawke 
Myślałem nad arduino albo raspberry, niby fajne i nowe możliwości rozwoju... tylko no właśnie, znowu ten rozwój, to programowanie, ta nauka żeby uczyć się więcej 

Jakie wy dajecie sobie nagrody za osiągnięte cele? 
Nigdy jakoś nie rozumiałem osób które w dniu rozpoczynania pracy wiedzą na co pójdzie całość ich pierwszej wypłaty, a kwoty jakie mi spokojnie starczały na pół roku luźnego życia bez ograniczania sie, większość znajomych potrafiła przewalić w dwa tygodnie na rzeczy
Może tu jest problem, niby taka fajna oszczędność bo nie kupuje "głupot" (typu 5 różnych etui do telefonu), ale też nie mam motywacji do zarabiania pieniędzy

Z podstawowych info o mnie
18 lat, ide do 4kl tech, dalej mieszkam z rodzicami - więc trudno o motywacje związaną z "bez pieniędzy nie będe miał co jeść"
myślałem nad samochodem bo niby zdane prawko, tylko też - na razie nie potrzebuje, mieszkam w centrum, wszędzie dość blisko, jak już musze czasami jechać dalej to spokojnie wystarcza rower/autobus
A też wątpie żeby zarobki programistów przez rok spadły na tyle, że w sytuacji kiedy na serio będę go potrzebował (np do pracy w innym mieście), nie będę mógł kupić czegoś wystarczającego

A może coś kompletnie niezwiązanego z tym

W sumie, sporo było tu przemyśleń

3
komentarz 17 sierpnia 2018 przez El Lirón Użytkownik (900 p.)
Może zbieraj na własny dom? Ja chciałbym kupić sobie kawałeczek ziemi za miastem i zbudować tam dom 35m2 (bo bez pozwolenia :) ) a potem wystarać się o pozwolenie i dobudować do 70m2. Na to możesz zbierać. Co Ty na to?

6 odpowiedzi

+3 głosów
odpowiedź 17 sierpnia 2018 przez !!!!!!!! Obywatel (1,000 p.)
wybrane 18 sierpnia 2018 przez marcin99b
 
Najlepsza
Według mnie musisz pomyśleć co chcesz robić mając np;. 45 lat i jak chcesz, aby wyglądało twoje życie i do tego dążyć z roku na rok, następnie z miesiąca na miesiąc i z dnia na dzień. Ja na przykład do tego czasu chcę uzyskać wolność finansową (możliwość utrzymania się do końca życia z pieniędzy, które zarobiłem bez koniczności dalszej pracy), trochę pozwiedziać świat np:. zwolnić się na rok i cały czas poświęcić na podróżowanie oraz pracować w zawodzie, który sprawia mi przyjemność. To oczywiście tylko kilka planów, które mam nadzieję że się spełnią.

"Myślałem nad postawieniem sobie celu, żeby za zarobione pieniądze licząc od dziś, kupić sobie jakąś zabawke"

Nie kieruj się osobami, które mają takie podejście do życia, skoro sam podkreślasz, że nie potrzebujesz "głupot".Tacy ludzie, którzy nie potrafią nic oszczędzić przy ogromnych zarobkach będą do końca życia tyrać i walczyć z kredytami. Po prostu rób swoje, rozwijaj się, oszczędzaj skoro nie wiesz na co wydawać, a za 10 lat może wpadniesz na pomysł w co zainwestować/na co wydać.
+6 głosów
odpowiedź 17 sierpnia 2018 przez Tomek Sochacki Mędrzec (188,580 p.)

Nigdy jakoś nie rozumiałem osób które w dniu rozpoczynania pracy wiedzą na co pójdzie całość ich pierwszej wypłaty, a kwoty jakie mi spokojnie starczały na pół roku luźnego życia bez ograniczania sie, większość znajomych potrafiła przewalić w dwa tygodnie na rzeczy

A ja rozumiem... tego typu teksty jak Twoja wypowiedź (zacytowana) może napisać tylko jak ja to nazywam "bananowe dziecko"... wszystko dostałem od rodzicow, mam mnóstwo kasy i zero problemów w życiu... Super... gratulacje, ale uwierz mi, nie każdy ma tak lekko...

Znam wiele osób, które przez wiele lat dostając wypłatę już wiedziały nawet, że pod koniec miesiąca będzie zejście na debet... bo a to trzeba dziecku kupić coś do szkoły, a to jakieś niespodziewane wydatki, a tu auto nawaliło i 2 tysie poszły... a tu dziecko chore i trzeba do lekarza itp. itd. Także sorry batory, ale jak czytam i słyszę takie teksty, że nigdy ktoś nie rozumie ludzi co wydają całą wypłatę i wiedzą na co to u mnie ktoś taki jest przegrany na dzień dobry... Życie to nie bajka Kolego...

Tak na prawdę nawet zarabiając ładne pieniądze czasami wszystko może ci się posypać w jednej sekundzie... mógłbym Ci z palca wymieniać ludzi, których znam osobiście, którzy gdy weszli w świat onkologii dziecięcej to w pół roku wydali całe zgromadzone pieniądze, całe majątki... byleby tylko ratować swoje dziecko. Ale wiele osób tutaj tego nie zrozumie... wielu wydaje się, że życie jest super, liczy się kasa itd... możesz mi wierzyć lub nie, ale gdybyś raz zobaczył co to na prawdę problemy w życiu to zupełnie inaczej patrzyłbyś na życie... 

A co do motywacji... to również dla mnie bzdura. Albo ktoś chce pracować i po prostu to robi i lubi, albo mu się nie chce, nie ma tu żadnych odcieni szarości, żadnych.

Także ucz się, pracuj, zarabiaj pieniądze, szczerze Ci życzę abyś odniósł w życiu sukces, ale nabierz Kolego więcej pokory bo życie jeszcze nie raz Cię zaskoczy...

1
komentarz 17 sierpnia 2018 przez marcin99b Maniak (64,470 p.)
Problem w tym że
Jeśli masz do opłacenia 2tys na wynajem mieszkania, wiesz że 2tys pójdzie na wynajem mieszkania
Jeśli mieszkasz z rodzicami odchodzi ten problem
Mieszkasz sam i musisz sie wyżywić, albo jeszcze kogoś?
Wiesz że część kasy na pewno pójdzie na to
Masz dodatkowo w domu jakąś elektronike - internet/telewizja/telefon, część kasy pójdzie na to

Problem u mnie nie polega na tym że miałem wszystko co chciałem i z pieniędzy dodatkowych nie mam użytku
Bardziej to było na zasadzie wychowywania oszczędnego, "po co kupować jabłkofona za mase kasy, jak w tej sytuacji wystarczy telefon za 300zł i każdy będzie zadowolony"

I w sumie żyło sie ok, znajomi wydawali mase pieniędzy na różne gadżety a ja byłem nauczony że nie potrzebne mi te wszystkie super dodatki
Ale zainteresowanie "programowanie" zaczęło przynosić pieniądze... i to takie których osoby z bogatszych rodzin też by chciały, bo mogliby nakupować mase gier, pokupować sprzęt do komputera dobrej jakości i mase dodatków do swojego super telefonu
A ja jestem jedną z tych osób, która nie potrzebuje tego bo "po co"
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Adrian Mitura Bywalec (2,800 p.)
Nie "bananowe dziecko, tylko człowiek bez zobowiązań może się tak nie przejmować pieniędzmi w dzisiejszych czasach. Celując w życie "na poziomie" zarzucasz niejako wędkę na grubą rybę, więc logicznym jest, że ryzykujesz iż ta wędka Ci się połamie i już nic nie złowisz... Nie twórz sobie zobowiązań a będziesz miał dużo wiekszą szansę na przejcie przez życie w spokoju...
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Tomek Sochacki Mędrzec (188,580 p.)

Nie twórz sobie zobowiązań a będziesz miał dużo wiekszą szansę na przejcie przez życie w spokoju

Mam takich dobrych znajomych, głównie ze studiów... Priorytetem była dla nich kariera i kasa, a dzisiaj, w wieku 30+ każdy z nich bez wyjątku zaczyna dostrzegać, że w życiu nie kasa jest najważniejsza. Nie raz słyszałem od nich teksty w stylu "ale wy macie fajnie z tymi dziećmi" itp. 

4
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Noemi Nałogowiec (41,240 p.)

@marcin99b rozwiązać Twój problem? Wystarczy, że weźmiesz przykład ze mnie :) Wyprowadź się do Poznania i miej swój samochód, a zapewniam Cię, że zmniejszy Ci się budżet na rozmyślanie na temat tego, co by tu sobie kupić w nagrodę.

  • Kawalerka - 1800zł/mies
  • Tak "na życie" daj sobie - 1000zł/mies
  • OC auta = -1800zł/rok
  • naprawy auta - 2000zł (mnie do w tym roku tyle wyszły, ale mam dalej w planach coś zmieniać/naprawiać)
  • jak chcesz w mieście parking - 200zł/mies
  • zacznij na basen chodzić - ok 50-100zł/mies
  • lekcje angielskiego - ok 200zł/mies

Takie przykłady oczywiście tylko podałam i teraz ciągle marudzę jak to inni moi znajomi mają fajnie, bo 2tys (czy ileś tam) miesięcznie więcej w kieszeni tylko przez to, że jeszcze z rodzicami mieszkają :<

PS. Bez obrazy, ale wydajesz się być nudną osobą :D a ja jestem właśnie taką, która wie na co pójdzie jej pierwsza wypłata i każda kolejna (no tak mniej więcej).

3
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Kondzio Mądrala (5,250 p.)

Widzisz? Wystarczy znaleźć dziewczynę, a ona znajdzie odpowiednie wydatki w miesiącu angel

komentarz 17 sierpnia 2018 przez Tomek Sochacki Mędrzec (188,580 p.)

@Kondzio,

oj tak... zgadzam się w 100% :) Ja mam co prawda już nie dziewczynę, ale żonę i dwójkę małych dzieci więc i wydatki proporcjonalnie rosną...

@Noemi,

  • OC auta = -1800zł/rok

kurcze co Ty masz za auto...? Ja za focusa kombi 2009 płacę niecałe 800zł co jak się dobrze rozliczy to jeszcze parę procent da się uszczypnąć.

komentarz 17 sierpnia 2018 przez Noemi Nałogowiec (41,240 p.)
Tomku no niestety, ale ja zniżek nie mam + o ile mi wiadomo za starsze auta więcej się płaci, a ja mam bełemkę z 94r :D
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Tomek Sochacki Mędrzec (188,580 p.)

A oki, zapomniałem o zniżkach. Ja robiłem tak przez parę lat, że auto było na mojego tatę, a ja byłem jako współwłaściciel i wtedy w OC były wliczane taty zniżki 60% + była jakaś zwyżka za współwłaściciela bez "lat" ale to było coś ok. 100zł w Link, bo wtedy tam mieliśmy, a mi normalnie leciały procenty za każdy rok.

Ale warto popatrzeć też np. poprzez ubezpieczycieli, jak jesteś z Poznania to ja polecam firmę Gerfin, sam z nimi współpracuję już parę lat w zakresie OC, ubezpieczeń domu itp. i zawsze zrobili mi jakąś fajną ofertę. Kiedyś myślałem, że szukanie w pełni samodzielnie zawsze będzie tańsze ale okazuje się, że czasami pośrednik ma lepsze ceny :)

a ja mam bełemkę z 94r

Gangsta w beemce widzę... kurde, strach na miasto wychodzić :)

1
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Aisekai Nałogowiec (36,720 p.)
Brak zniżek, mniej niż 25 lat, prawdopodobnie wysoka pojemność silnika około 1.8 czy 2.0, marka BMW i wszystko to się zbiera na koszt OC (z tego co kojarzę, to jeszcze wielkość miasta wpływa na OC).

PS: Nie żebym BMW (i jego posiadaczy) nie lubił (dla mnie auto jak każde inne) ale z tego co wiem, marka ma znaczenie przy liczeniu kosztów OC.
komentarz 17 sierpnia 2018 przez Noemi Nałogowiec (41,240 p.)

@Tomek Sochacki też myślałam na początku, żeby wrzucić na tatę samochód, ale jakoś tak wolę być całkowicie uniezależniona od innych, a jakby było na niego to jakakolwiek zmiana wymagałaby i jego obecności/podpisu, więc zrezygnowałam z tego pomysłu :)

wtedy (3 lata temu) to było i tak dość tanio znalezione bo znajoma mi szukała oferty, ale może masz rację, że warto byłoby się teraz znowu rozejrzeć bo pewnie się pozmieniało.

Gangsta w beemce widzę... kurde, strach na miasto wychodzić :)

To jeszcze dodam, że ona jest czarna haha :D więc teraz się pilnuj!

+1 głos
odpowiedź 17 sierpnia 2018 przez sebeks Gaduła (4,860 p.)
Pieniądze sobie zarabiaj i regularnie oszczędzaj. Pewnego dnia pojawi się pomysł lub potrzeba to po prostu będziesz je miał. Nie będziesz musiał nikogo innego prosić. A pieniądze zamiast na mieszkanie lub samochód można w przyszłości wydać na przykład na start up. Nawet gdyby start up nie wypalił i straciłbyś całe zainwestowane pieniądze to rok pracy na swoim na pewno jest dużo lepszy niż rok pracy dla kogoś :)

A co do motywacji to moim zdaniem najfajniejsze jest chyba rozwijanie jakiegoś oprogramowania open source lub gry freeware, bo można zrealizować jakiś nietypowy pomysł. Wtedy inwestorzy nie naciskają na terminy i ma się dowolność tworzenia. Satysfakcja użytkowników to też w pewnym sensie nagroda dla nas.
komentarz 17 sierpnia 2018 przez marcin99b Maniak (64,470 p.)
Rozwijam open source
Nawet zarządzam 7 osobowym zespołem który tworzy open source

W sumie, po części dzięki temu udało mi się dostać prace, bo na githubie miałem projekt wyglądający ciekawie, podczas gdy większość osób ma jakieś hello world
Gdybyś chciał poprzeglądać https://github.com/Marcin99b squader i hated, ostatnio nie było czasu, ale od września/października ruszy

Hmm, może wypuszczenie czegoś będzie dobrym pomysłem, żeby patrzeć jak ludzie reagują na produkt itd
Podczas pisania wpadł mi do głowy ten pomysł, może to będzie to
0 głosów
odpowiedź 17 sierpnia 2018 przez CenterPL Pasjonat (19,030 p.)
Życie wiąże się z rozwojem, nic nie poradzisz. Masz jakieś hobby trochę mniej techniczne? Bo kupienie sobie Adruino/Malinki to jakby mimo wszystko siedzenie w tym samym ciągle.

Ja np bardzo lubię wino. Planuję zrobić kurs sommelierski. Jak osiągne jakiś cel, który był dość prosty, kupuję dobre wino. Mogę też kupić jakąś replikę broni. Mogę zabrać narzeczoną w jakieś fajne miejsce. Możliwości jest mnóstwo, tylko trzeba by mieć więcej hobby. Osobiście, mimo, że przez wiele lat programowanie było moją szczerą pasją, to teraz po pracy niedobrze mi się robi, gdy patrzę na kod, dlatego nie wiem co bym robił, gdybym nie miał nic innego.
komentarz 17 sierpnia 2018 przez CenterPL Pasjonat (19,030 p.)
Żebyś zakupoholiczką nie została :P No cóż, w każdym razie lepiej mieć kasę i móc sobie pozwolić na przyjemności, niż nie mieć, pewnie oszczędności przyjdą z czasem :D

No nikt rozsądnie myślący nie chce zostawiać w Radomiu - chyba, że do pracy w IT w przemyśle, to w sumie coś by się jeszcze ogarnęło, całkiem spoko robotę czy w DURRze czy innych zakładach. A w innym wypadku, to cóż, software housów nie ma, są januszsofty, pracowałem w jednym takim, to podziękuję.

Hm, poza tym, że jest tanie, to jest tanie xD nie no, nieźle skomunikowane, jest w sumie wszystko czego potrzeba oprócz pracy. Jakby była praca, to byliby ludzie, jak by byli ludzie, to byłaby cała reszta, czyli imprezy et cetera. :D
komentarz 18 sierpnia 2018 przez marcin99b Maniak (64,470 p.)

No tylko właśnie
Inaczej wygląda sytuacja jak potrzebujesz pieniędzy do przeżycia bo za coś trzeba opłacić dajmy na to mieszkanie
A inaczej kiedy przy obecnej sytuacji nie dość, że masz darmowe miejsce do spania 
To jeszcze "luźniejsze" życie przez ostatnie miesiące sprawiło, że troche tej kasy zostało i...

teraz to w sumie takie...
chce lepszy telefon? no dobra, moge sobie kupić, ale po co mi, skoro obecny wystarcza
a w dodatku mnie stać
chce lepsze ubrania? no dobra, moge kupić, ale po co skoro teraz nie mam na co narzekać

przez sam fakt pracy gdzie główną motywacją było "ale super, moge uczyć sie od niezłego seniora i robić lepiej własne projekty" 
połączony z brakiem potrzeb przewalania pieniędzy
troche się zgromadziło
bo nie oszukujmy sie, programista pracując w zawodzie tam gdzie mu wygodnie, mimo wszystko jest w stanie dostać troche pieniędzy 
a nawet wyjścia z dziewczyną gdzie sobie zaszaleje finansowo bo "aaa bogactwo" nie są strasznie drogie (jakieś dobre jedzenie, jakieś ciekawsze miejsce - to wcale nie są kosmiczne kwoty)

brakuje mi tej dziecięcej motywacji, kiedy się czekało aż aaa uzbiera się Xzł na gre, albo jakąś inną "zabawke"
a później radość bo spełniło się swój cel

i to też nie jest tak że nie potrzebuje bo mam wszystko super od rodziców 
to raczej kwestia wychowania, przez które zauważyłem że nie potrzebuje wielu rzeczy
przykładem może być telefon -> jaki sens ma kupowanie telefonu wartego ok 1000zł, skoro do tego, do czego aktualnie używam telefonu, spokojnie wystarcza mój kilkuletni, który kupiłem za jakoś 300 albo 400zł
po co mi super ubrania z logo drogich firm, skoro praktycznie tą samą jakość mogę mieć za mniejszą cene (np nie widze problemu używania butów za 100zł, mimo że wiele osób przegląda głównie takie za ponad 300zł)

wiele osób ma jakieś "marzenia" że chcą dotrwać do wypłaty i kupią wymarzoną rzecz (oczywiście zostawiając bezpieczną sumę awaryjną na koncie)
później sie cieszą i pojawia sie kolejny pomysł 
a u mnie czegoś takiego nie ma
to czego oczekiwałem od pracy to nauka programowania od doświadczonych osób i wolność finansowa od rodziców, bo a tu nie musze prosić o kase na transport, a tu na jakieś kino, a tu jakieś jedzenie, a tu wypadałoby coś postawić, a tu jakaś okazja to coś tam

i żyjąc w taki właśnie sposób -> luźno, bez stresowania sie że zjedzenie czegoś z droższą ceną będzie miało złe konsekwencje finansowo
ale też bez proszenia o nic rodziców 

doszło do momentu, kiedy finansowo nie mam kompletnie motywacji do pracowania
a z programowaniem, jak każdy chyba wie, są tygodnie/miesiące kiedy motywacja do rozwoju jest ogromna, a są takie kiedy tu też się nie chce 
i w sumie o to chodziło w tym pytaniu
żeby znaleźć jednak powód do pracy, nie mając aktualnie motywacji do programowania, ale też nie mając problemów finansowych przez to, jak wyglądały ostatnie miesiące

Może troche bałaganu tu było (może troche powtórek)... ale myśle że jest w miare czytelnie 

3
komentarz 18 sierpnia 2018 przez Noemi Nałogowiec (41,240 p.)
Ale to w czym problem? Swoje lata już masz, pracę masz, więc może czas się usamodzielnić i wyprowadzić?

Co do motywacji to myślę, że wszyscy zrozumieliśmy o co Ci chodzi i kurde no daliśmy Ci dużo różnych pomysłów. Serio nawet nie potrzebujesz mieć swojego mieszkania? Odłóż sobie 300 000zł, kup/wybuduj mieszkanie (ktoś już taki pomysł podał) i wróć do nas, a damy Ci kolejny pomysł. Dla mnie własne mieszkanie byłoby jak najbardziej super motywacją czy znowu powiesz, że po co Ci, że niepotrzebne, że skądś tam masz itp?

 

I to co daje największą motywację (to też już ktoś pisał) i sprawia że kasy zostaje Ci mniej to właśnie mniej to znalezienie hobby. Więc ZNAJDŹ SOBIE JAKIEŚ HOBBY! Tutaj też wiem, podałeś jakieś tam (nie wiem czemu ale mam wątpliwości żebyś robił coś w tym kierunku), ale zauważ że ludzie mają po kilka mniejszych pasji, nie interesują się tylko jedną rzeczą.

 

A jak nie to idź wydawać całą kasę na schronisko dla zwierząt i nie wymyślaj sobie problemów :)
komentarz 18 sierpnia 2018 przez marcin99b Maniak (64,470 p.)
No jak na razie tu widze tu dwa typy komentarzy

1 no dobra, teraz nie potrzebujesz ale warto zaoszczędzić i może za X czasu coś ci sie spodoba
to jest fajne, ale niezbyt motywujące, taka praca dla pracy
z poziomu osoby która teraz czegoś potrzebuje pewnie są myśli "szkoda że wcześniej tego nie robiłem", ale z poziomu osoby która ma pracować bo może kiedyś tam sie przyda, to nie jest takie super

2 ale to ja jestem super bo nie mam takich problemów, wszystko przewalam zaraz po wypłacie, a są ludzie którzy dodatkowo mają chore dzieci i wtedy to dopiero jest hardcore, nie wymyślaj sobie sztucznych problemów

tylko że no właśnie, gdzie tu motywacja?
racja, moge kupić sobie samochód, a najlepiej jakiś z wysokim oc i spalaniem paliwa
ale jeśli celem tego ma być w 90% jakiś powód do wydawania kasy... to nie jest za bardzo motywujące

myśle że to jest jeden z tych problemów, którego nie zrozumie osoba, która przez całe życie żyła z nastawieniem "ale bym wszystko pokupował, gdybym miał jeszcze Xzł aaaaa"
komentarz 20 sierpnia 2018 przez Noemi Nałogowiec (41,240 p.)
dobra myślę, że nie ma sensu dalej ciągnąć tej dyskusji, bo jesteś strasznie oporny na zrozumienie czegokolwiek :D

Wolę produktywniej spędzić czas niż na tłumaczenie Ci od nowa, o co nam chodziło.

Powodzenia w szukaniu motywacji!
0 głosów
odpowiedź 17 sierpnia 2018 przez DragonCoder Pasjonat (21,830 p.)
To ja tez sie wypowiem. No ja w tym roku koncze 19, tez mieszkam z rodzicami i mieszkam za granica, uzczac sie tu. W miedzy czasie pracuje, czy to wakacje, czy weekendy. Pracuje jako kelner, co do motywacji, to roznie bywa. Powody dla których pracuje, tez sa rozne. Z jednej strony wieksza niezaleznosc od rodzicow. Nie musze isc do nich i pytac, czy dadza mi ta i ta sume, bo chce sobie kupic nowego laptopa, albo telefon mi sie rozwaliö musze kupic nowy, chce pojechac na jakoes targi, czy np. kupic kolejna plytke arduino, czy shieldy do niej itd. Z drugiej strony, wiem ze to jakies przezycie, wpis do CV, wieksze mozliwosco, jezeli chodzi o prace. Kazdy ma jakies hobby, a hobby tez kosztuje, np serwery, nowsza karta graficzna itd. Gdy ma sie dziewczyne, to tez fajnie jest czasami z nia wyjsc, cos zjeść czy np pobawic sie, tak samo z kolegami. Wymarzony pokoj, czy np. stanowisko pracy, na które nie możesz sobie pozwolic, bo nie masz pieniędzy
komentarz 17 sierpnia 2018 przez marcin99b Maniak (64,470 p.)
Tylko też jest kwestia tego ile to kosztuje

No niezależność od rodziców mieszkając z nimi to serio, potrafią być groszowe kwestie jak nic się nie psuje - tak jak podałeś
Wyjście gdzieś w weekend razem z dziewczyną bez biedy, ale z rozsądkiem, to koszty typu 50zł (jakiś bilet, jakieś jedzenie), x4 to 200zł miesięcznie
Dodajmy jakieś zahaczenie gdzieś czasem po szkole... nawet gdybym sobie szalał z głową, to i tak nie mam motywacji, bo i tak ta kasa zostaje

Do tego bawie sie w street workout, sport znany z tego że jest niskobudżetowy (kalistenika stworzona w celu "treningu dla wszystkich i wszędzie" została odnowiona przez europe wschodnią i biedniejsze rejony usa w okolicach rozpadu zsrr, jako treningi dla tych, których nie było stać na siłownie, a też potrzebowali siły aby przetrwać)

Niskobudżetowy sport czyli wydasz 100 albo 150zł i już masz sprzęt z którego będą mogły korzystać twoje dzieci albo nawet wnuki (jeśli nie bawisz sie w suplementy, ale do tego mnie nigdy nie ciągnęło)

Sytuacja gdy ktoś wychowywany "oszczędnie" nagle dostanie prace którą lubi... i pojawiają sie pieniądze
1
komentarz 17 sierpnia 2018 przez DragonCoder Pasjonat (21,830 p.)
Inwestycje? Sam zaczynam powoli wchodzic na gielde, wiec nadmiar kasy mozna przeznaczyc na akcje i zwiekszyc ilosc kasy. Pamietaj, to ze tersz masz pieniadze, nie znaczy ze bedziesz je mial za 2 lata... Zreszta mpzna oszczedzac na wlasne mieszkanie, wlasne auto, czy nawet dom.
0 głosów
odpowiedź 17 sierpnia 2018 przez El Lirón Użytkownik (900 p.)
Może zbieraj na własny dom? Ja chciałbym kupić sobie kawałeczek ziemi za miastem i zbudować tam dom 35m2 (bo bez pozwolenia :) ) a potem wystarać się o pozwolenie i dobudować do 70m2. Na to możesz zbierać. Co Ty na to?

Podobne pytania

+1 głos
8 odpowiedzi 265 wizyt
pytanie zadane 27 kwietnia 2015 w Offtop przez HaKIM Szeryf (83,860 p.)
0 głosów
2 odpowiedzi 939 wizyt
+11 głosów
9 odpowiedzi 394 wizyt
pytanie zadane 11 kwietnia 2015 w Offtop przez Kimi Bywalec (2,000 p.)
Porady nie od parady
Publikując kody źródłowe korzystaj ze specjalnego bloczku koloryzującego składnię (przycisk z napisem code w edytorze). Nie zapomnij o ustawieniu odpowiedniego języka z rozwijanego menu oraz czytelnym formatowaniu kodu.Przycisk code

66,399 zapytań

113,154 odpowiedzi

239,540 komentarzy

46,660 pasjonatów

Przeglądających: 301
Pasjonatów: 14 Gości: 287

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Oto dwie polecane książki warte uwagi. Pełną listę znajdziesz tutaj.

...