• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Od zera do "Satyfakcji".

Object Storage Arubacloud
0 głosów
664 wizyt
pytanie zadane 23 października 2016 w Offtop przez Geckon Nowicjusz (130 p.)

Witam jako że to pierwszy mój post na tym forum, to w pierwszej kolejności chciałbym się przedstawić. Ponieważ uważam że kultura do tego mnie zobowiązuję. Poza tym czytając go poznasz mnie i pozwoli ci to łatwiej mnie zrozumieć. Jeżeli natomiast uważasz, że jest to zbędne możesz to pominąć.


Nazywam się Darek mam 24 lata. Moją pasją od zawsze były komputery i świat technologii.  Swoje pierwsze zetknięcie z komputerem dobrze pamiętam mimo iż miałem wtedy może z 4 lata, i było to coś czego w prostych słowach, tak po prostu nie mogę opisać. I na dobre zaczęło się to w 2001 roku, gdy jako uczeń drugiej klasy podstawówki, miałem już swój pierwszy komputer. Dla mnie to było coś. Mimo iż był to zdezelowany blaszak z procesorem 386, pamięcią RAM o wielkości 8MB i kartą graficzną S3 Trio bodajże 2MB. Dla mnie to był szczyt marzeń. Mimo iż był to przestarzały sprzęt pod kontrolą Norton Comandera. Z biegiem czasu był co prawda ulepszany, ale w niewielkim stopniu, jego żywot, niestety zakończył się kiedy, po wielokrotnym psuciu systemu ;-) dobrałem się do niego ze śrubokrętem, chcąc przełożyć podzespoły do innej obudowy.  Będąc w piątej klasie szkoły podstawowej pojawił się przedmiot, który sporo mnie nauczył, no i pewnie wiecie o jaki chodzi :-) Cóż poznałem z czym mam do czynienia, gdzie popełniałem błędy, pomijam fakt nauki obsługi edytora tekstu programu graficznego, arkuszy kalkulacyjnych, czy poznanie internetu, cóż powiem tyle, że przyszło mi to z łatwością. Mój skromny i ukierunkowany umysł chłoną te wiedzę, jak gąbka. Czułem niedosyt. Chciałem czegoś więcej. W ówczesnym czasie komputer służył mi do ćwiczenia tego co było na zajęciach w szkole, i zagrywania się w stare gry (1996-2001) ponieważ znów był to jakiś komputer z drugiej ręki. Już wtedy wkurzało mnie to że, nie wszystko chodzi tak jak u innych. . Z początku nie wiedziałem dlaczego, no ale w końcu i ta wiedza nie była mi obca. A więc nadszedł czas gimnazjum, czyli najgorszy dla mnie okres w życiu, to właśnie wtedy popełniłem najgorsze błędy przez, które problemy mam teraz. Nie ukrywam, i nie wstydzę się o tym pisać. Jakim byłem głupi, bezczelnym zadufanym w sobie, pewnym siebie, nierozgarniętym nastolatkiem, który wszystko mam gdzieś, a zwłaszcza edukacje. Moja frekwencja była tragiczna. Oceny miałem kiepskie, poza kilkoma wyjątkami. O ile jak byłem w szkole to oceny miałem znośne, O ile byłem, a u mnie problem był żeby do szkoły dotrzeć. No i wiadomo czym to zaowocowało. Ogrom zaległości, brak systematyczności, ten utrzymywał się do nie dawna. Przez trzy lata zdaje mi się, zawaliłem wszystko od A do Z. Po tym okresie, to już ogólnie nie mogłem się pozbierać, Nie dostałem się do wybranych szkół, o dziwo nie z powodu braków w wykształceniu. Po prostu tu dochodzi fakt tego że jestem ślepy i ani liceum profilowane ani technikum, odpadały. Ze względu na mój wzrok (oczopląs, astygmatyzm, zanik nerwów wzrokowych). Dostałem się do jednego liceum, i kicha rok zawalony (wagary, słabe oceny). Drugi rok to samo. W między czasie stałem się pełnoletni. Tja... wtedy to wiadomo... Ale nie porzuciłem swej pasji, dalej pogłębiałem swoją wiedzę z zakresu znajomości świata nowych technologii. Nawet Chodziłem do paru wieczorówek, Ale po pierwszym tygodniu góra miesiącu powtórka, brak systematyczności, konsekwencji w dążeniu do celu powodował, ten sam skutek. I tak już blisko 10 lat stoję w miejscu, inni pokończyli szkoły powyjeżdżali porobili dzieci. A ja do niedawna żyłem sobie w swoim zamkniętym świecie. Kurde to gorsze niż odsiadka tyle czasu zmarnowane, w między czasie nawet moja siostra mnie w edukacji wyprzedziła eh...co za przypał.Od 2012 roku niby coś tam ze sobą robię by nie zwariować, zacząłem nagrywać na youtube. I nawet jestem z tego zadowolony, że ktoś takiego prostaka chce oglądać. A że jeszcze coś tam z tego mam to nawet tym bardziej, się cieszę że coś mi wychodzi, No ale w końcu biorę się za siebie, co prawda powoli ale jednak, bo w końcu trzeba się realizować w życiu. Więc mając jedną z najsilniejszych motywacji podjąłem konkretną i stanowczą decyzję by Spróbować raz jeszcze, po raz kolejny, tym razem tak angażując się na 100%. Plan mam prosty i sprecyzowany. Zdać maturę, pójść na PG i zacząć się wreszcie realizować. Proste, proste, tylko kurde czas zmarnowałem i to mnie trochę boli. Niby miałem tyle wolnego, tyle luzu, i niby pozyskałem wiedzę z zakresu programowania, czułem się tak pewny siebie przez te wszystkie lata. I co będąc utwierdzony w fakcje że umiem programować, potrafię, bo przecież przerobiłem to tam to śramto, gówno umiem poza wykutymi na blachę przykładami, sam nie umiem dosłownie prawie nic, samemu nic mi nie idzie. Z matmy mam problemy jeszcze z podstowówki, angielski jakoś znam, sam nie wiem jakim cudem. I wiem o co w tym wszystkim biega, twierdziłem że biegle posługuję się kilkoma językami programowania. Ale na potrzeby mojego kanału jak siadłem i chciałem zrobić poradnik dla swoich widzów, Zonk nic zero, wiem o co chodzi, znam to (tak mi się wydaje), czyli znów udowodniłem sobie że zmarnowałem czas. No i to tyle o mnie mam nadzieję że jakoś to naświetli ci moją sytuację. I pomogło ci ogarnąć moją osobę choćby na tyle by wyrazić swoją opinię.

Ale wracając do konkretów, jak już wspomniałem wyżej przyszła pora na to by zabrać się za to na poważnie. Podjęte przeze mnie działania mają określony cel. Moją satysfakcję. Chcę się samorealizować. I to dość prężnie. Ale bez pośpiechu. A więc plan jest prosty. Robić liceum, by zdać maturę z rozszerzoną: matematyką, j. angielskim, i informatyką. Powiesz mi że to nie możliwe, bzdura wszystko jest możliwe. A ja powiem tak, chcę od podstaw nauczyć się programowania. Od zera jak należy a ponad to daje sobie na ogarnięcie podstaw 3 lata, tyle czasu ile trwa liceum, do samej matury. W między czasie powiedzmy za rok podjąć działania zarobkowe bo ile można siedzieć na garnuszku u rodziców i bidować na rencie. Chcę w końcu być zadowolony z siebie więc by udowodnić sobie i wam, jak i przyszłym programistom, że jak się chce można zdziałać cuda.

Po co ja to robię? - Zapytacie

Otóż, chcę osiągnąć pewien poziom satysfakcji w życiu. Mam wyznaczony przed sobą cel. ogromną chęć poznawania, zdobywania nowych doświadczeń. Zrobienia czegoś, co z punktu widzenia drugiej osoby jest nierealne. Wierzę, ze mi się uda. I że po maturze, będę mógł zrobić coś z czego byłbym dumny, czym wreszcie będę mógł się pochwalić ludziom, pokazać światu coś co go zaskoczy, zainteresuje i coś co się przyda. i podbije serca ludzi.

A to że w chwili obecnej uznacie, że porywam się z motyką na słońce, że jeżeli nie potrafię liczyć, czy choćby poprawnie pisać hmm..  Powiem krótko, nie ma rzeczy niemożliwych, wszystko jest do nadrobienia, i ze wszystkim zdążę na czas :-) Wiem mogę i potrafię. OK. w takim razie, dlaczego postanowiłem pisać to tutaj? A no dlatego, że uważam iż jest to miejsce odpowiednie. Pasjonuję się światem IT, chcę porządnie programować (I nie tylko). A wiedza, którą tu pozyskam, i fakt że mam kogo prosić o poradę czyni to konkretne miejsce dla mnie bardzo przystępnym.

A więc czas START.

 

3 odpowiedzi

0 głosów
odpowiedź 23 października 2016 przez Patrycjerz Mędrzec (192,320 p.)

A jakie masz wykształcenie - gimnazjalne? Jeśli tak, zaznajom się z egzaminami eksternistycznymi. Sam dobrze nie wiem, z czym się to je, ale podobno można zdać normalny test z całego okresu edukacji, czy to z podstawówki, gimnazjum, liceum itp. Dzięki temu nie będziesz musiał tracić trzech lat, bo nie oszukujmy się, ten materiał spokojnie można opanować o wiele szybciej.

Oczywiście życzę ci samych sukcesów na nowej drodze życia!

PS: Podziel się z nami swoim kanałem YT smiley

komentarz 23 października 2016 przez Geckon Nowicjusz (130 p.)

Wpisz po prostu Geckon14 i ci wyskoczy lub w Mój kanał .

Tak wykształcenie, to u mnie gimnazjalne.

A co do czasu, cóż, trzy lata, to dla mnie taki w miarę bezpieczny przedział czasowy. Wiem że za pewnie gdybym nie miał innych czynników, które wpłynęły na moją decyzję spokojnie eksternistycznie podszedłbym do matury, ale nie wszystko kręci się wokół mnie. Z resztą nabiorę konkretnych nawyków, znaczy się czyli organizacji czasu, odrabiania zadań domowych. A przede wszystkich w domu za dużo czasu i tak spędzam, więc wyjście do ludzi dobrze mi zrobi.

0 głosów
odpowiedź 23 października 2016 przez niezalogowany

Ale na potrzeby mojego kanału jak siadłem i chciałem zrobić poradnik dla swoich widzów, Zonk nic zero, wiem o co chodzi, znam to (tak mi się wydaje), czyli znów udowodniłem sobie że zmarnowałem czas.

Nie udowodniłeś, że zmarnowałeś, tylko spróbowałeś czegoś i się nie udało. Trudno. Tak to byś nadal myślał "a co by było gdyby?" Wiedza, że się czegoś nie umie to też wiedza. Mieć wiedzę, a umieć ją przekazać to dwie różne rzeczy.

komentarz 23 października 2016 przez xandros Nałogowiec (29,450 p.)

Wiedzy zabraknie

komentarz 23 października 2016 przez Geckon Nowicjusz (130 p.)
Cóż, żeby mieć co przekazać, trzeba mieć do tego podstawy mi ich, jak się okazuje sporo brakuje, mój poradnik (który nagrałem), To było totalne dno, zero wiedzy, tylko Ctrl+C, Crtl+V i omówienie co i dlaczego. . Pomijam aspekty techniczne. Ale to nawet jak na mój kanał było iście za słabe. Po prostu strzał w kolano.
komentarz 23 października 2016 przez xandros Nałogowiec (29,450 p.)
I błędy interpunkcyjne :D

Wiesz, nauczyciele by nauczać w szkole muszą nie tylko zdobyć magistra z danego przedmiotu (w którym uczą), ale i także muszą skończyć pedagogike.

Czytaj: "Musisz również wiedzieć, jak przelać to wiedze do głowy słuchacza" ^^
komentarz 23 października 2016 przez Geckon Nowicjusz (130 p.)
edycja 23 października 2016 przez Geckon

Cóż kiedyś na pewno, o tym pomyśle. Bo z pewnością mi się przyda. Ale do tego jeszcze długa droga. Cóż przeglądając jedyny słuszny kurs C++. Trafiłem na taką osobę, która chyba coś ruszyła w mojej zastałej bani. Coś pękło i ruszyło. Albo do mnie coś zaczęło po prostu docierać. I teraz wszystko jest jakby proste, przejrzyste i zrozumiałe. Jak próbowałem sam to nie wychodziło najlepiej. Ale gdy przeanalizowałem i zrobiłem, tak jak było to przedstawione wszystko śmiga. Więc jak na 5 minut słuchania, uważam to za mały sukces. Trzy pierwsze programiki  gotowe,

#include <iostream>

using namespace std;

int kumple, piwa,x,y;

int main()
{
    cout << "Ilu kumpli jest w barze?:";
    cin >> kumple;

    cout <<"Ile piw kupiles?:";
    cin >> piwa;
    x = piwa/(kumple-1);
    cout << "Kazdemu nalezy sie po:"<<x;
    y = piwa-x*(kumple-1);
    cout <<endl <<"Dla cie zostanie:"<<y;

    return 0;
}

#include <iostream>

using namespace std;

string PIN;

int main()
{
    cout << "Witaj w sieci naszych bankomatow" << endl;
    cout << "Podaj swoj numer PIN do karty debetowej" << endl;
    cin >> PIN;
    if (PIN=="0241")
    {
        cout << "Przyjeto poprawny kod PIN";
    }
else{
cout << "Wpisałes zly kod PIN";
}
    return 0;
}

#include <iostream>

using namespace std;

string login, haslo;

int main()
{
    cout << "Podaj login:" << endl;
    cin >> login;
    cout << "Podaj haslo:" << endl;
    cin >> haslo;

    if ((login=="admin")&&(haslo=="01234567"))
    {
        cout << "Zalogowano poprawnie :-)";
    }
    else
    {
        cout << "Logowanie niepoprawne";
    }
    return 0;
}

Tu trochę, chyba skopałem. Ale wydaje się działać

#include <iostream>

using namespace std;

int wiek;

int main()
{
    cout << "Ile masz lat?:" << endl;
    cin >> wiek;

    if (wiek>=18)

        cout <<"Jestes pelnoletni. ";
          else if ((wiek>=18)&&(wiek<35))
    {
        cout <<"Jesteś pełnoletni,";
    }
    else
    {
        cout <<"Jestes niepelnoletni. I nie mozesz zajac miejsca Dudy. ";
    }

    if (wiek>=35)
    {
        cout <<" Mozesz wykopac prezydenta ze stolka";
    }
    else
    {
        cout <<" Duda dalej bedzie rzadzil :-(";
    }
    return 0;
}

 

0 głosów
odpowiedź 8 listopada 2019 przez Staryw7 Nowicjusz (140 p.)
To ważne że masz plan i zapał do poznawania wiedzy. Każdy z nas błądzi .Najważniejsza jest systematyczność i pokora.

Trzymam za Ciebie kciuki.

Powodzenia.
komentarz 8 listopada 2019 przez DragonCoder Nałogowiec (36,500 p.)
Wiesz, ze ten post ma 2 lata i odkopywanie takich postow jest troche bez sensu

Podobne pytania

0 głosów
2 odpowiedzi 378 wizyt
pytanie zadane 20 października 2019 w C# przez ikris Nowicjusz (120 p.)
0 głosów
0 odpowiedzi 123 wizyt
pytanie zadane 30 marca 2020 w Rozwój zawodowy, nauka, praca przez BinaryMan Stary wyjadacz (12,620 p.)
+10 głosów
14 odpowiedzi 2,647 wizyt

92,666 zapytań

141,564 odpowiedzi

320,021 komentarzy

62,033 pasjonatów

Motyw:

Akcja Pajacyk

Pajacyk od wielu lat dożywia dzieci. Pomóż klikając w zielony brzuszek na stronie. Dziękujemy! ♡

Oto polecana książka warta uwagi.
Pełną listę książek znajdziesz tutaj.

Akademia Sekuraka

Niedawno wystartował dodruk tej świetnej, rozchwytywanej książki (około 940 stron). Mamy dla Was kod: pasja (wpiszcie go w koszyku), dzięki któremu otrzymujemy 10% zniżki - dziękujemy zaprzyjaźnionej ekipie Sekuraka za taki bonus dla Pasjonatów! Książka to pierwszy tom z serii o ITsec, który łagodnie wprowadzi w świat bezpieczeństwa IT każdą osobę - warto, polecamy!

...