• Najnowsze pytania
  • Bez odpowiedzi
  • Zadaj pytanie
  • Kategorie
  • Tagi
  • Zdobyte punkty
  • Ekipa ninja
  • IRC
  • FAQ
  • Regulamin
  • Książki warte uwagi

Coder's lab - Opinie na ich temat?

+4 głosów
13,598 wizyt
pytanie zadane 12 marca 2016 w Rozwój zawodowy, nauka, szkoła, praca przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
otagowane ponownie 12 marca 2016 przez Yoyo
Cześć!

Trafiłem ostatnio na Coder's Lab, jest to szkoła programowania, która stawia sobie za zadanie nauczenie ludzi programowania (więcej można przeczytać na ich stronie www.coderslab.pl).

Kursy są dosyć drogie np. Back-End zaoczny - 9 900 zł, dlatego szukam opinii na temat tej szkoły.

Może ktoś z Was brał udział w jakimś kursie, albo zna kogoś takiego i jest w stanie coś o tym powiedzieć?

Na pierwszy rzut oka wszystko ładnie wygląda, ale czy rzeczywiście tak jest, że praktycznie od razu po kursie jest praca?
4
komentarz 19 kwietnia 2016 przez TheFeniks Gaduła (4,410 p.)
Mój boże 9,900 zł za kurs ?!

Rozumiem 200-600 zł

Ale 9k to za dużo.

Za co oni sobie tak policzyli ? :o
12
komentarz 19 kwietnia 2016 przez jpacanowski Szeryf (77,550 p.)
W czasie kursu masz dostęp do kawy, herbaty i ciastek ;)
1
komentarz 19 kwietnia 2016 przez TheFeniks Gaduła (4,410 p.)
Ahh!

No tak zapomniałem!

Nie napisałeś jeszcze że kawa jest wzbogacana uranem. (A tak na rozgrzanie.)

A ciastka posypywane szafranem. :)
4
komentarz 19 kwietnia 2016 przez jpacanowski Szeryf (77,550 p.)

Ciastka z jadalnym złotem 12-karatowym...

komentarz 6 grudnia 2016 przez filipekczek7 Maniak (54,620 p.)
Założę się, że do kursu są doliczone lekcje Visual Basic'a, czyli ogólnie lekcje hakowania i tworzenia interfejsów GUI.

Edit: O kurde, teraz zauważyłem datę pytania...
komentarz 13 kwietnia przez Karolina M. Nowicjusz (100 p.)
podobno do kawy i herbaty bez ciastek ;P

6 odpowiedzi

+4 głosów
odpowiedź 12 marca 2016 przez CzlowiekSkrypt Nałogowiec (26,580 p.)
Też trafiłem na to ale jak zobaczyłem cenę to uciekłem :P
+1 głos
odpowiedź 13 marca 2016 przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
Byłbym w stanie tyle wydać, bo przeliczając na godzinę kursu nie wychodzi już tak źle, ale mimo wszystko wykładając znaczną sumę pieniędzy chciałbym się dowiedzieć czy warto.

A może znacie jakieś inne tego typu szkoły programowania lub intensywne kursy w formie zaocznej w Warszawie?
0 głosów
odpowiedź 19 kwietnia 2016 przez Daniel Kudyba Obywatel (1,260 p.)
Temat umarł? Nie udało się zdobyć żadnych informacji? Ja również jestem zainteresowany :)
komentarz 19 kwietnia 2016 przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
Trochę na ten temat dyskutujemy w tym wątku:

http://forum.pasja-informatyki.pl/131425/bootcampy-programowania-warto-czy-nie

Ale chyba nie ma na tym forum osób, które z tego korzystały.
2
komentarz 19 kwietnia 2016 przez ASido Początkujący (470 p.)
2 moich kumpli z tego korzystało, 1 był na front-endzie, drugi na back-endzie.

Obaj chwalą i twierdzą, że bardzo dużo się nauczyli. Widziałem zresztą portfolio jednego z nich i robi duże wrażenie, biorąc pod uwagę, że miesiąc wcześniej koleś nie rozróżniał html od php. Na targach pracy obaj dostali jakieś oferty, ale żaden nie przyjął z różnych powodów. Ten od backendu twierdzi, że znajomi z jego grupy po kursie poszli do pracy i po pół roku wyciągają 3-4 koła. Nie wiem jednak jaką wiedzę i doświadczenie mieli idąc na kurs.

Ale to wszystko info z 2 ręki, więc nie biorę za nie odpowiedzialności ;) Sam myślę o tym kursie, ale nie mam wolnego tyle grosza.
komentarz 19 kwietnia 2016 przez Comandeer Ekspert (346,520 p.)

Widziałem zresztą portfolio jednego z nich i robi duże wrażenie,

Pytanie brzmi: czy jest tylko efektowne, czy także efektywne pod względem a11y, semantyki i UX :> 

komentarz 19 kwietnia 2016 przez ASido Początkujący (470 p.)
Jak dobry by ten bootcamp nie był, nie oczekiwałbym cudów po miesiącu nauki ;)
1
komentarz 19 kwietnia 2016 przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
ASido, jasne. Miesiąc nauki to zdecydowanie za mało, ale ~7 miesięcy kursu zaocznego może już dać jakieś efekty. Zajęcia są co dwa tygodnie, a pomiędzy zajęciami można zrobić naprawdę dużo. Oczywiście bez kursu też można samemu zrobić naprawdę dużo, ale o wiele łatwiej jest jak ktoś Cię kontroluje i sprawdza to co robisz.
1
komentarz 19 kwietnia 2016 przez Comandeer Ekspert (346,520 p.)
No ok, ale 9k? Za informacje, które w necie są tak naprawdę za darmo?
komentarz 19 kwietnia 2016 przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
Nawet 10k... Za prowadzenie, kontrolę postępów, zlecanie zadań do wykonania i weryfikację pracy.

Dobrze przygotowane szkolenie pozwoli zaoszczędzić dużo czasu - nie wiem czy te szkolenia są dobrze przygotowane, zakładam, że są.

Do tego dostajesz możliwość rozmowy z ludźmi, którzy szukają ludzi z umiejętnościami, które zdobywa się na kursie. Trochę taka inwestycja w siebie :)

10k to w tym momencie bardzo dużo kasy dla mnie. Dlatego chcę poznać opinię innych.
3
komentarz 19 kwietnia 2016 przez Comandeer Ekspert (346,520 p.)
https://www.khanacademy.org/ → również masz kontrolę postępów, rozmowę z ludźmi (BTW fora w tym wypadku są jeszcze większym źródłem kontaktu z ludźmi obeznanymi w temacie) i weryfikację pracy.

Na innych tego typu stronach zresztą też to da się znaleźć, za darmo. Dlatego ja tak niespecjalnie wierzę w te wszystkie bootcampy.
komentarz 21 lipca 2016 przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
Na 4programmers widziałem, że dopiero szukają trenerów... Więc zbyt szybko nie poznamy o nich opinii.
0 głosów
odpowiedź 19 kwietnia 2016 przez ZlapZabijIZakop Nałogowiec (29,900 p.)
IMHO jeśli ktoś w dzisiejszych czasach, mając dostęp do internetu, nie potrafi się nauczyć programować, to chyba lepiej będzie dla niego, jeśli znajdzie sobie inne zajęcie.
komentarz 19 kwietnia 2016 przez pietrzakacper Mądrala (6,780 p.)
Trochę przesadzasz. Są osoby które po prostu dużo lepiej się uczą w grupie i potrzebują takiego master-a których ich poprowadzi. Nie znaczy to, że same by się nie nauczyły ale mając alternatywę są gotowe zapłacić pieniądze za takie kursy.
komentarz 19 kwietnia 2016 przez ZlapZabijIZakop Nałogowiec (29,900 p.)
Taki człowiek nigdy się nie usamodzielni, całe życie będzie potrzebował takiego "master-a, który go poprowadzi". Naukę w grupie można poprowadzić w zupełnie inny sposób, organizując sobie wszystko po swojemu.
komentarz 20 kwietnia 2016 przez Yoyo Użytkownik (680 p.)
Muszę się z Tobą nie zgodzić. Sam czasami prowadzę szkolenia i wiem, że jak dobrze przedstawię podstawy to ludzie później mniej dzwonią z pytaniami. To co robimy w kilkanaście godzin na szkoleniu podczas pracy samodzielnej zajęłoby kursantom dużo więcej czasu.

Skąd takie zdanie z mojej strony? Bo wiem ile czasu zajmuje mi przygotowanie się do szkolenia. Sam muszę zrozumieć za co odpowiada dana opcja i przedstawić ją na przykładzie. Powiedzmy, że szukam rozwiązania 2-3 godziny, a wytłumaczenie tego kursantom zajmuje 15-20 minut. Oczywiście jest to bardziej niszowe niż programowanie i nie ma zbyt wielu informacji w internecie na ten temat, ale mimo wszystko pozwala mi wyrobić sobie zdanie o dobrze przygotowanych szkoleniach.

Sam zanim nie poznałem co to znaczy uczyć innych miałem o kursach i szkoleniach podobne zdanie. Teraz wiem, że jak ktoś dobrze przedstawi podstawy, w sensownej kolejności i na ciekawych przykładach można zaoszczędzić bardzo dużo czasu.

I wtedy dalszą naukę możesz organizować po swojemu.

Zaznaczam, że jest to moje zdanie i szanuję Twoje, ale po prostu się z nim nie zgadzam :)
komentarz 21 lipca 2016 przez manjaro Pasjonat (18,080 p.)
W necie są poradniki ale do nauki podstawy podstaw.

Ale żeby zdobyć umiejętności pozwalające zdobyć pracę  jako programista to raczej ciężko. No może jako frontedowiec czy coś podobnego gdzie zbytnio filozofii nie ma. Ale znajdź jakieś solidne materiały do nauki na przykład django to już nie znajdziesz. Owszem poradnik jak zrobić bloga, ale to tak jak wspomniałem podstawy podstaw a to trochę za mało żeby dostać robotę python developera.
komentarz 21 lipca 2016 przez ZlapZabijIZakop Nałogowiec (29,900 p.)

W necie są poradniki ale do nauki podstawy podstaw.

A no tak, bo przecież na boot campach, to wykładają MAGICZNĄ WIEDZĘ. Powiedzą Ci dokładnie tyle samo, co w tych poradnikach (ni więcej ni mniej).

Ale żeby zdobyć umiejętności pozwalające zdobyć pracę  jako programista to raczej ciężko. No może jako frontedowiec czy coś podobnego gdzie zbytnio filozofii nie ma. Ale znajdź jakieś solidne materiały do nauki na przykład django to już nie znajdziesz. Owszem poradnik jak zrobić bloga, ale to tak jak wspomniałem podstawy podstaw a to trochę za mało żeby dostać robotę python developera.

No tak, umknął mej uwadze fakt, że społeczeństwo się uwstecznia i nie potrafi wykorzystać już zdobytej wiedzy do niczego więcej, poza przykładami na których ta wiedza została im przedstawiona. Po kursach dla początkujących, powinien pojawić się kurs dla średnio-zaawansowanych, a potem dla zaawansowanych, który tak samo poprowadzi za rączkę i krok po kroku pokaże kilka przykładów pt. "a tak programują zawodowcy". Zawodowcy nie są zawodowcami, bo się uczą na boot campach, tylko siadają i kodują, zamiast bezmyślnie przepisywać przykłady.

komentarz 21 lipca 2016 przez manjaro Pasjonat (18,080 p.)
Samemu to się guzik nauczysz.  Najlepszą nauką jest praktyka z z bardziej doświadczonymi ludźmi którzy Ci pomogą, podpowiedzą jakie błędy popełniasz, nakierują, wytłumaczą to co niejasne. Inaczej mówiąc jak ci się uda wkręcić na juniora w jakiejś firmie to umiejętności podniesiesz błyskawicznie. Samemu to będziesz się kręcił w miejscu z tymi podstawami...
Takie moje zdanie.

No weź mi powiedz jak samemu ogarnąć frameworka na przykładzie bloga.
komentarz 21 lipca 2016 przez ZlapZabijIZakop Nałogowiec (29,900 p.)
A co ma wspólnego praca na stanowisku juniora z boot campem? A blogi w tutkach to przykłady, które mają Ci przedstawić podstawy. Czego Ty więcej oczekujesz od takiego tutoriala?
komentarz 21 lipca 2016 przez manjaro Pasjonat (18,080 p.)
Tutorial jak na przykład stworzyć jakiś bardziej zaawansowany projekt z wykorzystaniem wielu różnych technik. Bo zrobienie bloga w ROR czy Django to są 3 minuty roboty. Kilka komend i edycja kilku plików. Od tego nikt nie stanie się programistą. Oczekuję raczej serii filmików dotykających znacznej części zagadnień. Tak jak przykładowo kurs Mirosława Zelenta odnośnie C++. Jest tam sporo wiedzy a nie tylko "hello world". Poza tym wszystko masz tam wytłumaczone na przykładach. Dlaczego stosuje się coś tak a nie tak. Wszystko ładnie wyjaśnione. Brakuje takich właśnie kursów do frameworków Zenda Django ROR.
komentarz 22 lipca 2016 przez ZlapZabijIZakop Nałogowiec (29,900 p.)
I ciekaw jestem, czy potrafił byś wykorzystać tą wiedzę i napisać w C++ jakiś sensowny projekt... Nie. Bo żaden kurs Cię tego nie nauczy.
0 głosów
odpowiedź 6 grudnia 2016 przez snezzi Nowicjusz (180 p.)
Podbijam temat.

Jeżeli ktoś z Was zna osobę która skończyła kurs, lub ma informacje, które pomogą przy decyzji czy wziąć udział w kursie, to będę wdzięczny za wszelkie info!
1
komentarz 13 kwietnia przez Karolina M. Nowicjusz (100 p.)
No to ja Ci pomogę hehe Zdecydowanie bym się nie wybrała. Moja koleżanka skończyła kilka miesięcy temu a sama też o tym myślałam, ale...podobno materiały kompletna klapa...masa błędów, literówek i generalnie klapa jeśli chodzi o przykłady.

Za 10.000 to można kupić 100kg książek ;)

Dwa - sama organizacja. Podobno sale mieli w kółko zmieniane, wciąż problemy z projektorem czy coś takiego, ale najgorszy był sam koncept. Kurs intensywny ok pytanie co to znaczy. Jak pokazała te materiały to nie dość, że mało zrozumiałe to jeszcze po kilkadziesiąt slajdów dziennie robili i to często były bardzo słabo wyjaśniane...a doba ma "tylko 24h" i jutro nowa "porcja" materiału i egzaminy co tydzień!

Co do pracy "po" - coś jej pomogli ale umówmy się - w IT stale kogoś szukają więc dla nich to czysty zysk jak kogoś polecą i dostanie pracę. W sumie to myślę że to kwestia czasu by się konkretniej zabrał za temat (na to liczę ;) )  i to nie za kasę zakupu używanego ale może nawet nie dobrego roweru a auta ;)

Ciekawa jestem skąd oni biorą wykładowców - podobno niektórzy są spoko, ale jak się trafi taki jak koleżance to koniec... W mojej ocenie nie warto. Tacy ludzie powinni sobie posłuchać jak się tłumaczy od Pana Mirosława (pozdrawiam!!! :)) ) a później uczyć bo bycie "freakiem wiedzowym" nie oznacza zdolności uczenia! Ja nie idę i szukam czegoś innego.
1
komentarz 16 kwietnia przez Anna M. Nowicjusz (100 p.)
Ale się ubawiłam :)))) dobre! te książki za 10 k ;) Też różne dość dziwne rzeczy słyszałam ale mam zamiar jeszcze "poszperać".
–2 głosów
odpowiedź 29 stycznia przez Adam Klepacz Początkujący (400 p.)
Tutaj macie wyczerpującą opinie uczestniczki bootcampu, coders Lab.
 

http://hakierka.pl/2016/05/05/kurs-programowania-coders-lab/

Warto przeczytać, co do tęgich głów wypowiadających się na tym forum, że bootcamp to Cie nic nie nauczy, jak się sam nie nauczysz to Cię nikt nie nauczy i najlepiej daj sobie spokój i uciekaj kopać rowy !
Otóż jestem po tech. informatycznym gdzie miałem styczność z programowaniem - na bardzo niskim poziomie. Obecnie po wielu latach, po skończeniu studiów ekonomicznych, podjąłem decyzje o powrocie do tematu i przebranżowieniu się na web developera. Od września 2016 siedzę dzień, w dzień po kilka goidzn ucząc się po kolei HTML, CSS, JavaScriptu oraz jQuerry. Z mojego kilku miesięcznego doświadczenia mogę powiedzieć, że często napotkany banalny problem rozwiązuję godzinami - co wywołuję frustracje i czasem porzucenie tematu - chyba, że ide z tym problemem do mojego kumpla (full stack developer'a) i on podpowiada mi jak rozwiązać problem w 5 minut, co pozwala mi iść z tematem DALEJ.

I tak moim zdaniem działają bootcampy, nauka samemu to mozolna praca, która zajmie wiele godzin a często doprowadzi do porzucenia tematu wlaśnie z powodu frustracji. Nauka na bootcampie gdzie masz osobę, ktróra jest zawodowym programistą i pomaga Ci rozwiązać problem w kilka minut, pokazuje Ci możliwe scenariusze, pokazuje Ci metodę dedukcji dojścią do rozwiązania, do osiągnięcia oczekwianego efektu pozwoli na przyśpieszenie nauki kilkunastokrotnie !
I nie jestem z coderslab, nie jest to kryptoreklama.   

Ale podsumowując, zamierzam pójść na kurs front-endu w Coders Lab w tym roku tj. 2017. Z uwagi na to że sam obecnie uczę się solidnie podstaw ww. technologi, uważam że kurs uporządkuję moją wiedzę, wniesie mnie na wyższy poziom programowania i w jakiś sposób otworzy drogę do rynku pracy w sektorze IT. Bo jak samemu bez kursu, "wejść" w rynek? Na kursie robi sie portfolio na gitHubie co pozwala pokazać zdobyte umiejętności. CV uczestników rozsyłane są do firm współpracujących z CL, wiec jest duża szansa, że któraś z firm się do absolwenta odezwie po to by zaproponować mu pracę, co jest pierwszym krokiem na wejście w rynek IT.  
A cena, choć duża...to jak policzyć ile wychodzi na godzinę, to nie wiem czy znajdziecie tańsze "korepetycje z programowania". Z tym że po korepetycjach u Pana Jaśka nic nie macie, a tutaj macie projekty, godziny kodowania, targi pracy itd.   Odezwę się po kursie - uważam że jest to inwestycja w siebie.
1
komentarz 23 kwietnia przez Anna M. Nowicjusz (100 p.)
Hym no coś się Kolega nie odzywa? ...Słyszałam, że często oraganizacyjnie w CL jest jakaś kompletna tragedia...ciągłe zmiany sal, problemy z projektorami itp. Niestety to by się pokrywało w wypowiedziami powyżej. To znaczy kilku łebskich zapewne (nie biznesowo, ale programistycznie) chłopaków wpada na pomysł założenia "szkółki" programowania i...nagle się okazuje że za "jednym strzałem" jest 100k...a "firemka kogucik" nadal działa jak kółko studenckie bez zarządu, struktury organizacyjnej, siedziby gdzie można codziennie zadzwonić itp. Oj ludzie, ludzie poczekajcie jak "pismo nosem" wyczuje jakiś "duży gracz" i Wasza "szkółka" się skończy...a szkoda bo wola pewnie jest ale amatorszczyzna na każdym kroku...Aha czytałam gdzieś o sytuacji jak właśnie osoba mająca dofinansowanie "została usunięta" z kursu...Super idea! Ciekawe co dalej zrobi? Jak odda do UP 10k...beka jak nie wiem...Oj ludzie ludzie...szkoda słów

A co do "Hakierki" z widzenia kojarzę dziewczynę. Ok to ciekawa historia, rzecz jednak w tym - i warto to wiedzieć, że Jej kontakt z IT nie długie, długie nic i BUM! 30tyś na rękę ;) Poza tym zawsze nie zastanawia wiarygodność takich "Hollywoodzkich historii" ;) choć może to i prawda - przynajmniej częściowo...Zwykle ludzie niezadowoleni z czegoś piszą o tym co ich boli, a osoby mające dobre doświadczenia nie siedzą na forach i nie "chwalą" kogoś bo po co?

A serio Ona o ile wiem, miała do czynienia z HTML czy jak mu tam ;) i innymi od dłuższego czasu. Czytałam jej wypowiedzi i to jasno widać. Dla takiej osoby jak pisze - początek kursu to była "nuda"...No ja nie mam nic wspólnego z CL ale już widzę "moją nudę". A tam oni po 80 a może i 100 podobno slajdów dziennie robią. Ciekawe zatem kiedy się tego uczyć? Nie mam pojęcia. Mam zamiar sama zacząć od codecademy.com Słyszałam, że duuuużo można zrobić, a i od Pana Mirosława Zelenta :) POZDRAWIAM! :))))

Podobne pytania

+1 głos
8 odpowiedzi 5,030 wizyt
0 głosów
5 odpowiedzi 212 wizyt
0 głosów
2 odpowiedzi 154 wizyt
pytanie zadane 10 listopada 2016 w Offtop przez bugs55 Użytkownik (850 p.)
...